Do 2040 roku w północnej Bawarii mają zniknąć pociągi z silnikami Diesla. Zastąpią je nowoczesne, elektryczne pociągi hybrydowe, które będą mogły jeździć zarówno pod drutem, jak i na akumulatorach. W czwartek bawarski minister transportu oraz przedstawiciel Deutsche Bahn podpisali w Neuenmarkt odpowiednią umowę.
Rewolucja za 64 miliony euro
W ramach projektu zelektryfikowane zostaną 74 kilometry torów, a w kilku miejscach powstaną stacje do ładowania pociągów. Tam, gdzie przewodu trakcyjnego nie da się pociągnąć, pociągi będą korzystać z baterii. Całą modernizację ma zaplanować Deutsche Bahn, a finansowanie w wysokości 64 milionów euro pokryje Bawaria.
Samorządowcy z Górnej Frankonii — regionu, który do tej pory był nazywany „dieslowa wyspa” — nie kryją zadowolenia. Po latach starań linie w tym rejonie w końcu zostaną zelektryfikowane, co ma poprawić jakość połączeń i unowocześnić transport.
Prace będą prowadzone stopniowo
Na kablach ma znaleźć się także trasa do Bayreuth, znanego z festiwalu Wagnerowskiego. Plan zakłada doprowadzenie sieci trakcyjnej z Kirchenlaibach i ze Schnabelwaid wprost do miasta. Elektryfikacja obejmie też linie w kierunku Rehau, Münchberg, Mainroth oraz Oberkotzau. Stacje ładowania akumulatorów mają stanąć m.in. w Bad Steben, Forchheim i Neustadt an der Waldnaab.
Prace mają być prowadzone stopniowo między 2033 a 2040 rokiem. Docelowo na tory trafią trójczłonowe, szybkie pociągi wyposażone w system przechyłów, dzięki czemu będą mogły szybciej pokonywać zakręty. Mają osiągać 160 km/h i przejeżdżać ponad 170 kilometrów na baterii.
Nowe składy pomieszczą około 190 pasażerów, czyli więcej niż dotychczasowe jednostki, i będą niskopodłogowe, co ułatwi podróż osobom z niepełnosprawnościami. Dodatkowo zostaną wyposażone w dwa pantografy, aby mogły wjeżdżać także na tory w Czechach i obsługiwać połączenia do Chebu.
źródło: Bild



a Chińczycy do tego czasu zastąpią wszystkie elektryczne magnetycznymi…