Polskie przedsiębiorstwa coraz częściej rozwijają swoją działalność na rynku niemieckim, przejmując lokalne firmy i zwiększając swoją obecność za granicą. To istotna zmiana w porównaniu z poprzednimi dekadami, gdy to przede wszystkim kapitał z Europy Zachodniej inwestował w Polsce. Jak wskazuje Deutsche Welle, rosnąca siła polskiej gospodarki wpływa na stopniowe przesuwanie się układu sił w Europie.
Przez wiele lat Polska była jednym z głównych kierunków inwestycji zagranicznych, szczególnie ze strony niemieckich i zachodnioeuropejskich firm. Atrakcyjność rynku wynikała m.in. z niższych kosztów pracy oraz dużego potencjału konsumenckiego. Ten trend wciąż jest widoczny, jednak coraz wyraźniej pojawia się nowy kierunek – rozwój polskich przedsiębiorstw poza granicami kraju, w tym na rynku niemieckim.
Jednym z pierwszych przykładów takiej strategii był Comarch, który wszedł na rynek niemiecki już w 1999 roku. Firma początkowo rozwijała się organicznie, by z czasem przejąć lokalne przedsiębiorstwo. Obecnie jej rozwiązania wykorzystywane są przez takich klientów jak Deutsche Bahn czy Lidl. Jak podkreśla przedstawiciel spółki Dariusz Biernacki, Polska przestała być postrzegana jako tanie zaplecze, a coraz częściej kojarzona jest z nowoczesnością i dynamicznym rozwojem.
Rośnie liczba przejęć w Niemczech
Według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu coraz więcej polskich firm decyduje się na przejęcia niemieckich przedsiębiorstw zamiast budowania działalności od podstaw. Choć jest to rozwiązanie bardziej kosztowne, pozwala szybciej wejść na rynek i przejąć gotową strukturę – klientów, markę oraz zaplecze operacyjne.
Statystyki pokazują wyraźny wzrost tego typu transakcji. Dwa lata temu odnotowano dwa przejęcia, natomiast w ubiegłym roku było ich już co najmniej dziewięć. Eksperci podkreślają jednak, że rzeczywista liczba może być wyższa, ponieważ nie wszystkie transakcje są publicznie ujawniane.
Niemiecki kryzys sprzyja polskim inwestorom
Na rosnącą aktywność polskich firm wpływa również sytuacja gospodarcza w Niemczech. Problemy ekonomiczne sprawiają, że wiele lokalnych przedsiębiorstw – szczególnie rodzinnych – poszukuje inwestorów lub następców.
„Made in Germany” z polskim kapitałem
Przykładem tego trendu jest grupa Pekabex, która przejęła niemiecką firmę produkcyjną. Jak podkreśla wiceprezes Beata Żaczek, kluczowe znaczenie miała silna marka „made in Germany”, wciąż bardzo ceniona na rynku.
Polskie firmy często utrzymują produkcję na terenie Niemiec oraz zachowują miejsca pracy, co pozytywnie wpływa na ich odbiór. W przeciwieństwie do wielu globalnych koncernów, inwestycje te nie ograniczają się wyłącznie do kapitału, lecz obejmują także rozwój lokalnych zakładów.
Szeroki zakres branż i rosnące znaczenie trendu
Ekspansja polskich firm obejmuje wiele sektorów – od budownictwa i przemysłu spożywczego, przez branżę IT, aż po wyspecjalizowane obszary, takie jak mikrochirurgia czy odnawialne źródła energii.
Choć udział polskich inwestorów w Niemczech wciąż pozostaje stosunkowo niewielki, eksperci podkreślają, że znaczenie tego trendu systematycznie rośnie. To nie tylko kwestia skali inwestycji, ale także zmieniającego się wizerunku polskich firm na europejskim rynku.
źródło: Money.pl

