Ofiary napadów i pobić w Poczdamie boją się składać zawiadomienia, ponieważ obawiają się zemsty na sobie i swoich rodzinach. Tak wynika z relacji opisanych przez Apollo News na podstawie ustaleń „Tagesspiegla”. Policja utworzyła specjalną grupę śledczą i zachęca poszkodowanych, którzy dotąd milczeli, do zgłaszania przestępstw.
Fotografują dokumenty i grożą rodzinom
Według relacji przytoczonych przez Apollo News napastnicy fotografują dokumenty tożsamości ofiar. Następnie grożą przemocą wobec ich bliskich, jeśli sprawa trafi na policję. To właśnie obawa przed odwetem ma powstrzymywać część zaatakowanych przed zgłoszeniem.
Jedna z matek opowiedziała gazecie, że jej syn był wielokrotnie atakowany i okradany. Początkowo nie powiedział o tym rodzicom. Gdy dowiedziała się, co go spotyka, zaczęła wszędzie wozić swoje dzieci.
Trzech uczniów pobitych pod koniec września
Jednym z najpoważniejszych opisanych zdarzeń było pobicie trzech uczniów z Poczdamu w wieku 17 i 18 lat. Do ataku doszło pod koniec września w Kohlhasenbrück, należącym do berlińskiej dzielnicy Wannsee, tuż przy granicy z Poczdamem. Jak podaje „Tagesspiegel”, zaatakowała ich grupa licząca od 15 do 20 osób. Jeden z poszkodowanych trafił na oddział intensywnej terapii.
Policja zwiększyła obecność na ulicach
Rzecznik policji Oliver Bergholz wyjaśnił „Tagesspieglowi”, że grupa śledcza ma łączyć powiązane sprawy, przyspieszać postępowania i wcześniej rozpoznawać powtarzające się schematy. Zwiększono też liczbę patroli oraz kontakt ze szkołami i rodzicami.
Policja zaznacza przy tym, że według dotychczasowych ustaleń przestępstw zazwyczaj nie popełnia jedna grupa o stałej strukturze, lecz luźne grupy nastolatków i młodych dorosłych. Funkcjonariusze apelują o informacje od świadków i zgłoszenia od ofiar, także tych obawiających się odwetu.
Źródła: Apollo News, Tagesspiegel


