Lekarz i publicysta Paul Brandenburg przebywa w areszcie śledczym w Berlinie w związku z wpisami dotyczącymi burmistrza miasta, Kaia Wegnera. Jak podał 1 listopada portal NIUS, prokuratura potwierdziła dwa zarzucane przypadki zniesławienia osoby pełniącej funkcję polityczną oraz cztery przypadki znieważenia. Nie zapadł prawomocny wyrok w tych sprawach.
Zatrzymanie na lotnisku BER
48-latka zatrzymała policja federalna 28 października około godziny 10.30 na lotnisku Berlin Brandenburg. Funkcjonariusze wykonywali nakaz sądu rejonowego Tiergarten. Jeszcze tego samego dnia sędzia zarządził osadzenie Brandenburga w areszcie Moabit.
Według odpowiedzi prokuratury przytoczonej przez NIUS zarzucane wypowiedzi opublikowano w internecie między 30 października a 17 grudnia 2025 roku. Chodziło m.in. o przypisywanie Wegnerowi aprobowania przestępstw seksualnych wobec dzieci. To treść zarzucanych pomówień, a nie potwierdzone ustalenie o burmistrzu.
Adwokat kwestionuje podstawę aresztowania
Prokuratura powołuje się na ukrywanie się przed postępowaniem. Obrońca Markus Haintz sprzeciwia się temu uzasadnieniu. Twierdzi, że Brandenburg regularnie przyjeżdżał do Berlina ze względu na dziecko, a organy ścigania o tym wiedziały. Według obrony również ostatnia podróż miała związek z odwożeniem dziecka.
NIUS zapytał prokuraturę, dlaczego nie wystarczyły łagodniejsze środki, takie jak obowiązek zgłaszania się czy oddanie paszportu. Jak relacjonuje portal, odpowiedź odsyłała do podstawy aresztowania i trwającego śledztwa.
Trwają również inne postępowania
O zatrzymaniu informował już 30 października dziennik Tagesspiegel. Gazeta opisywała także liczne inne postępowania dotyczące internetowych wypowiedzi Brandenburga. Nie oznacza to, że wszystkie te sprawy zakończyły się skazaniem. Prokuratura potwierdziła NIUS, że bada również podobne zarzuty.
Źródła: NIUS (Janina Lionello, Julia Weishaupt), Tagesspiegel (Julius Geiler)


