Dziennikarze Bilda twierdzą, że odkryli nielegalny szlak transportowy prowadzący z Niemiec do Rosji mimo obowiązujących sankcji UE. W dochodzeniu wykorzystano nadajniki GPS, które miały ujawnić, że zachodnie towary trafiają do Rosji przez kilka krajów tranzytowych, w tym Uzbekistan.
Szczególną rolę w procederze miał odgrywać Berlin. W śledztwie wskazano, że byli pracownicy spółki zależnej rosyjskiej poczty mogli organizować operację z niemieckiej stolicy. Według ustaleń przez ten kanał mogły przechodzić miesięcznie tony towarów, choć rodzaj produktów i skala zjawiska nie są jeszcze jasne.
UE utrzymuje wobec Rosji szeroki pakiet sankcji gospodarczych, personalnych i wizowych od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Ich celem jest ograniczenie zdolności Rosji do kontynuowania działań wojennych.
źródło: Bild


