Toyota dezaktywuje funkcję wstępnego ogrzewania pojazdów
Koncern Toyota podjął decyzję, która wywołała duże poruszenie wśród kierowców w Niemczech. Producent wyłączył funkcję tzw. wstępnego ogrzewania/klimatyzacji w tysiącach samochodów, uniemożliwiając ich zagrzanie lub chłodzenie przed rozpoczęciem jazdy za pomocą aplikacji mobilnej. Zmiana dotyczy przede wszystkim modeli Toyoty i Lexusa wyposażonych w silniki spalinowe oraz klasyczne hybrydy.
Ponad 100 tysięcy użytkowników objętych zmianą
Jak informuje „BILD”, decyzja dotknęła ponad 100 000 właścicieli pojazdów w Niemczech. Wśród nich znajdują się również kierowcy popularnych modeli, takich jak Lexus LBX. Do tej pory użytkownicy mogli za pomocą aplikacji mobilnej ogrzać lub schłodzić wnętrze samochodu jeszcze przed wyruszeniem w trasę — bez konieczności uruchamiania silnika.
Powód: przepisy dotyczące ochrony środowiska
Toyota tłumaczy, że decyzja została podjęta w celu dostosowania się do obowiązujących w Niemczech przepisów prawnych. Zgodnie z nimi eksploatacja pojazdu z silnikiem spalinowym bez uruchomionego silnika, a jednocześnie z aktywnymi funkcjami wpływającymi na emisję, może zostać uznana za działanie szkodliwe dla środowiska. W niektórych przypadkach grożą za to również kary finansowe.
Producent podkreśla, że dalsze udostępnianie tej funkcji w obecnej formie mogłoby narazić zarówno firmę, jak i kierowców na konsekwencje prawne.
Kto zachował dostęp do funkcji?
Wstępna klimatyzacja nadal pozostaje dostępna dla właścicieli:
- samochodów elektrycznych,
- pojazdów typu plug-in hybrid.
W tych przypadkach system może działać bez uruchamiania silnika spalinowego, co nie wiąże się z emisją spalin. W samochodach z klasycznym napędem spalinowym funkcja ogrzewania lub chłodzenia może być aktywowana wyłącznie przy pracującym silniku.
Alternatywa: ogrzewanie postojowe
Toyota wskazuje, że kierowcy, którzy chcą zachować możliwość ogrzewania pojazdu przed jazdą, mogą zdecydować się na montaż ogrzewania postojowego. Jest to jednak rozwiązanie dodatkowe, wymagające poniesienia kosztów oraz wiążące się z większą masą pojazdu.
Niezadowolenie klientów i krytyka decyzji
Wielu kierowców nie kryje rozczarowania. Jednym z nich jest Stephan P. z Berlina, właściciel Lexusa, który określał swój samochód jako „idealne auto miejskie”. Jak twierdzi, funkcja wstępnego ogrzewania była dla niego jednym z kluczowych argumentów przy zakupie pojazdu. Część użytkowników domaga się rekompensaty za utratę funkcji, którą postrzegają jako element wyposażenia, za który pośrednio zapłacili.
Stanowisko Toyoty
Toyota odpowiada, że możliwość dezaktywacji funkcji była zawarta w warunkach użytkowania aplikacji. Producent zaznacza, że zmiana nie dotyczy bezpieczeństwa pojazdów, a jedynie jednej z funkcji komfortowych, i wynika wyłącznie z konieczności dostosowania się do przepisów prawa.
źródło: chip.de




BERLIN – Pobędziecie w UNII to tylko będziecie w swoim języku rozmawiać i tańczyć jak UNIA będzie grać