Planowana demonstracja w rocznicę wyzwolenia obozu
W Weimarze, w landzie Turyngia, wybuchł poważny spór wokół planowanej demonstracji przed Miejscem Pamięci KL Buchenwald. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez niemieckie media, m.in. „Neue Zürcher Zeitung”, przedstawiciele środowisk lewicowo-radykalnych zapowiedzieli protest w rocznicę wyzwolenia dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego.
Organizatorzy zamierzają wystąpić przeciwko kierownictwu miejsca pamięci. Twierdzą, że instytucja ta – w ich ocenie – nie jest wystarczająco krytyczna wobec Izraela, a nawet rzekomo tworzy przestrzeń dla „negowania ludobójstwa”.
Planowana demonstracja w tak symbolicznym dniu wywołała falę oburzenia w Niemczech.
„Kufiyas in Buchenwald” – kim są organizatorzy?
Za inicjatywą stoi sojusz działający pod nazwą „Kufiyas in Buchenwald”. Grupa domaga się prawa do noszenia na terenie byłego obozu palestyńskich chust (kufij). Samo noszenie takiej chusty nie jest co do zasady zabronione. Spór dotyczy jednak kontekstu politycznego.
W kwietniu ubiegłego roku kierownictwo miejsca pamięci odmówiło wstępu kobiecie, która – według informacji medialnych – zamierzała wykorzystać „kufiję” jako element protestu przeciwko Izraelowi. Sprawa trafiła do sądu, który przyznał rację administracji Miejsca Pamięci KL Buchenwald.
Na instagramowym profilu inicjatywy występuje kobieta przedstawiająca się jako „antyfaszystowska aktywistka Anna M.”. Twierdzi ona, że otrzymała zakaz wstępu. W swoim wystąpieniu powołuje się na przysięgę złożoną przez ocalałych z Buchenwaldu – zobowiązanie do walki o sprawiedliwość wobec sprawców zbrodni nazistowskich. Pyta, jak to możliwe, że – jak twierdzi – właśnie w tym miejscu ma dochodzić do „negowania ludobójstwa Palestyńczyków”. Wydany wobec niej zakaz określa jako „represję anty-palestyńską”.
Udział organizacji ocenianych jako ekstremistyczne
Według relacji medialnych sojusz skupia środowiska określane jako lewicowo-ekstremistyczne, antysemickie oraz podatne na narracje spiskowe.
Wśród wspierających inicjatywę znajduje się stowarzyszenie „Jüdische Stimme” („Głos Żydowski”), które niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) klasyfikuje jako „organizację o potwierdzonych dążeniach ekstremistycznych”. Organizacja ta po ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku brała udział w zgromadzeniach o charakterze antyizraelskim i wzywała do bojkotu Izraela.
Wśród sygnatariuszy pojawia się również Niemiecki Związek Wolnomyślicieli, w którego otoczeniu – jak podają media – rozpowszechniane są teorie spiskowe dotyczące m.in. pandemii COVID-19 i NATO. Wskazuje się także na bliskość części środowisk wobec Rosji oraz ruchu BDS (Boycott, Divestment and Sanctions), nawołującego do bojkotu Izraela.
Do grona wspierających zaliczana jest także Niemiecka Partia Komunistyczna (DKP), którą Verfassungsschutz klasyfikuje jako partię marksistowsko-leninowską o charakterze lewicowo-ekstremistycznym, prezentującą antyzachodnią i ostrą antyizraelską retorykę. Wśród osób popierających inicjatywę wymienia się również byłego polityka partii Die Linke i radnego z Hanoweru Ingo Jägera, grupę „Prawniczki przeciwko ludobójstwu” oraz inicjatywę „Darmstadt dla Palestyny”.
Ostre reakcje władz i dyplomacji
Planowana demonstracja spotkała się z jednoznaczną krytyką ze strony przedstawicieli władz.
Pełnomocnik rządu federalnego ds. walki z antysemityzmem, Felix Klein (58 lat), określił zapowiadane wydarzenie jako „nowe dno znanej niestety zamiany ról sprawcy i ofiary”. Potępił – jak to ujął – „frontalny atak na godność pamięci o ofiarach Zagłady”.
Równie stanowczo zareagował ambasador Izraela w Niemczech Ron Prosor. Stwierdził, że w miejscu, gdzie mordowano Żydów, ma dziś odbywać się demonstracja przeciwko państwu żydowskiemu. W jego ocenie dochodzi do odwracania historii, relatywizowania ofiar i przedstawiania antysemityzmu jako formy aktywizmu politycznego.
Zawiadomienie do prokuratury
Jak poinformowały media, Volker Beck, przewodniczący Niemiecko-Izraelskiego Towarzystwa (Deutsch-Israelische Gesellschaft), złożył zawiadomienie przeciwko organizatorom. Powołuje się przy tym na § 130 niemieckiego kodeksu karnego (StGB), który dotyczy m.in. podżegania do nienawiści, relatywizowania Holokaustu oraz zakłócania porządku publicznego.
Do momentu publikacji artykułu organizatorzy inicjatywy „Kufiyas in Buchenwald” nie odpowiedzieli na zapytania medialne.
źródło: bild.de

