Mniej gniazdek, niższe sufity czy nieogrzewane klatki schodowe — takie rozwiązania mają ułatwić budowę tańszych mieszkań w Niemczech. Przedstawiany 26 października projekt zmian przewiduje dobrowolną rezygnację z części standardów komfortu. Nie oznacza obniżenia wymagań bezpieczeństwa ani obowiązkowego ograniczenia wyposażenia każdego nowego mieszkania.
Prostsza umowa na prostsze mieszkanie
Minister sprawiedliwości Stefanie Hubig i minister budownictwa Verena Hubertz chcą ułatwić zawieranie umów na tak zwany Gebäudetyp E, czyli uproszczony sposób budowania. Chodzi o wyposażenie i rozwiązania powszechnie stosowane, ale niewymagane przez prawo. Strony musiałyby uzgodnić odstępstwa; bez porozumienia pozostałyby dotychczasowe zasady.
Według ministerstw pilotażowe inwestycje wskazują na możliwość obniżenia kosztów samego budynku o 10–15 procent. To szacunek, nie gwarancja niższej ceny każdego mieszkania. Wymogi dotyczące między innymi ochrony przeciwpożarowej, konstrukcji i wentylacji miałyby zostać zachowane.
W koalicji trwa spór o sposób uproszczenia zasad
CDU/CSU chciałaby, aby prostsza budowa była rozwiązaniem domyślnym, a wyższy standard wymagał dodatkowego uzgodnienia. Projekt ministerstw zakłada odwrotną kolejność. Zmiany nie obowiązują; według BILD mogłyby wejść w życie najwcześniej w połowie 2027 roku.
Źródła: BILD, dpa/Onetz

