Planowane blokady mimo trudnych warunków pogodowych
Kierowcy w Niemczech od kilku dni zmagają się z wyjątkowo trudnymi warunkami zimowymi. Teraz sytuacja na drogach może ulec dalszemu pogorszeniu. Rolnicy zapowiadają masowe blokady autostrad przy użyciu traktorów, co grozi poważnym paraliżem komunikacyjnym w kilku regionach kraju. Zapowiedziana akcja protestacyjna wywołuje kontrowersje nie tylko wśród kierowców, lecz także w samym środowisku rolniczym.
Mecklenburg-Vorpommern i Brandenburg na celowniku protestujących
Członkowie inicjatywy „Land schafft Verbindung” oraz organizacji Freie Bauern zapowiedzieli, że w czwartek zablokują około dwóch trzecich wjazdów na autostrady w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Równolegle podobne działania planowane są w Brandenburgii, gdzie protestujący zamierzają zablokować jedenaście wjazdów na autostrady, przede wszystkim wzdłuż tras A11 oraz A24.
Akcja ma trwać od godziny 7:00 do 17:00, co oznacza poważne utrudnienia w porannym i popołudniowym szczycie komunikacyjnym.
Sprzeciw wobec umowy handlowej Mercosur
Bezpośrednim powodem protestów jest planowana umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. Niemieccy rolnicy obawiają się, że wejście w życie porozumienia doprowadzi do poważnego pogorszenia ich sytuacji konkurencyjnej.
Ich zdaniem import produktów takich jak wołowina z Argentyny czy cukier trzcinowy z Brazylii oznaczałby nierówną rywalizację, ponieważ w krajach Ameryki Południowej obowiązują inne – mniej restrykcyjne – normy dotyczące ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i warunków pracy niż w Unii Europejskiej.
Z punktu widzenia konsumentów porozumienie mogłoby oznaczać niższe ceny żywności, jednak rolnicy ostrzegają, że długofalowe skutki mogą zagrozić lokalnej produkcji rolnej.
„To zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego”
– „To niesprawiedliwe, aby narażać krajowe rolnictwo na konkurencję, która dzięki niższym standardom społecznym i ekologicznym może produkować taniej i próbować wprowadzać swoje nadwyżki na rynek europejski za wszelką cenę” – podkreśla Reinhard Jung z Bauernbund Brandenburg.
Jego zdaniem taka polityka stawia pod znakiem zapytania stabilne zaopatrzenie Niemiec w krajową żywność, co w dłuższej perspektywie może mieć poważne konsekwencje.
Duży związek rolników dystansuje się od blokad
Choć Niemiecki Związek Rolników również krytycznie odnosi się do umowy Mercosur i domaga się jej renegocjacji, wyraźnie odcina się od formy protestu polegającej na blokowaniu autostrad.
– „Naszym celem jest reprezentowanie uzasadnionych interesów rolnictwa stanowczo, ale jednocześnie z umiarem” – zaznacza Karsten Trunk, prezydent związku rolników Meklemburgii-Pomorza Przedniego. – „Działania, które mogą zagrozić społecznej akceptacji dla postulatów rolników, nie są w naszej ocenie właściwą drogą”.
W praktyce oznacza to obawy, że kierowcy nie okażą zrozumienia dla protestów, zwłaszcza w kontekście zimowej pogody i codziennych utrudnień.
Protestujący nie zamierzają ustępować
Organizatorzy zapowiadanych blokad nie wykazują jednak gotowości do wycofania się z planów. – „Będziemy walczyć dalej. Ta umowa nie może zostać podpisana” – oświadczył Peter Guhl z Freie Bauern w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Na tym protesty się nie kończą. W piątek rolnicy z Nadrenii-Palatynatu zapowiedzieli demonstrację przed miejscem obrad CDU, która w tym czasie będzie odbywać swoją zamkniętą naradę w Moguncji.
Rosnące napięcie wokół polityki handlowej
Zapowiadane akcje pokazują, jak silne emocje wywołuje w Niemczech kwestia międzynarodowych umów handlowych i ochrony krajowego rolnictwa. W najbliższych dniach konflikt ten może przenieść się bezpośrednio na autostrady, dotykając setek tysięcy kierowców i wywołując szeroką debatę społeczną.
źródło: bild.de




I tak już większość owoców jest z ameryki południowej . Już niedługo nawet jabłka będą z Brazylii bo z Polski sie nie opłaca . Europa tonie w lewackim szambie . Sami tego chcieli