Przy każdej wizycie zagranicznych gości w Berlinie pojawia się obietnica wsparcia finansowego – i zawsze powraca to samo pytanie: kto za to zapłaci?
Kanclerz federalny Friedrich Merz podczas wizyty inauguracyjnej syryjskiego przywódcy Ahmeda al-Schary 30 marca 2026 roku w Berlinie zadeklarował przekazanie ponad 200 milionów euro na odbudowę Syrii. Środki te mają zostać przeznaczone na szpitale, system zaopatrzenia w wodę oraz kształcenie nauczycieli.
Warunek: powrót Syryjczyków
Jednocześnie Merz zażądał, aby w ciągu trzech lat 80 procent z około 940 tysięcy Syryjczyków mieszkających w Niemczech powróciło do ojczyzny. W tym celu powołano wspólną grupę roboczą.
Przeszłość al-Schary i plany odbudowy
Ahmed al-Scharaa, który w przeszłości walczył u boku Al-Kaidy oraz islamistycznej milicji HTS, obecnie prezentuje się jako polityk umiarkowany i zabiega o zachodnie inwestycje.
Opisał skalę zniszczeń w Syrii jako „gigantyczną” i zachęcał niemieckie firmy do udziału w odbudowie kraju. Według szacunków Banku Światowego całkowite koszty odbudowy wynoszą 216 miliardów dolarów. Około 90 procent ludności Syrii żyje w ubóstwie.
Protesty i krytyka w Niemczech
Wizycie towarzyszyły protesty. Organizacje kurdyjskie oskarżyły al-Scharę o naruszenia praw człowieka. Partia Lewicy określiła zapowiedziane 200 milionów euro jako „bezwarunkowe pieniądze dla islamistycznego reżimu”.
Organizacja Pro Asyl skrytykowała natomiast debatę o powrotach Syryjczyków, nazywając ją „cyniczną i oderwaną od rzeczywistości”.
źródło: Faktglaublich Facebook


