Niemcy i Francja uzgodniły wspólne stanowisko dotyczące przyszłości przemysłu samochodowego. Jak podaje BILD, porozumienie ma otworzyć drogę do złagodzenia zasad, które od 2035 roku praktycznie wykluczałyby rejestrację nowych aut spalinowych. Nie jest to jednak uchylenie przepisów: zmiana nadal wymaga zgody Parlamentu Europejskiego i Rady UE.
Berlin i Paryż chcą większej swobody dla producentów
We wspólnym komunikacie z 16 października obydwa rządy potwierdziły porozumienie. Zapowiedziały połączenie ograniczania emisji z większą elastycznością przepisów, uwzględniającą różne technologie i sytuację na rynku. Chcą też wspierać inwestycje, produkcję w Europie i miejsca pracy.
Celem opisywanego kompromisu jest umożliwienie dopuszczania części nowych samochodów z silnikiem spalinowym także po 2035 roku. Oficjalna deklaracja nie podaje jednak szczegółowych nowych limitów emisji ani kompletu warunków dla poszczególnych napędów.
Porozumienie dwóch państw nie zmienia jeszcze prawa UE
Obowiązujące unijne przepisy przewidują od 2035 roku zerową emisję CO₂ z wydechu dla nowych samochodów osobowych i dostawczych. Komisja Europejska zaproponowała ich złagodzenie w grudniu 2025 roku; propozycja pozostaje przedmiotem prac unijnych instytucji.
Wspólne stanowisko Niemiec i Francji ma przyspieszyć negocjacje, ale nie przesądza ich wyniku. Dyskusja dotyczy nowych pojazdów, a nie zakazu dalszego jeżdżenia już zarejestrowanym samochodem.
Źródła: BILD, Élysée, Rada Unii Europejskiej


