Pierwsza deportacja w 2026 roku i wyraźny sygnał polityczny z Berlina
Niemcy przeprowadziły kolejną deportację syryjskiego obywatela bezpośrednio do Syrii. Jest to dopiero druga taka operacja od wybuchu wojny domowej w tym kraju w marcu 2011 roku. Deportacja nastąpiła w momencie, gdy CSU otwarcie domaga się masowego zaostrzenia polityki migracyjnej, a federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) zapowiada konsekwentną realizację kursu „zero tolerancji” wobec cudzoziemców skazanych za poważne przestępstwa.
Deportacja w dniu obrad CSU w klasztorze Seeon
Do deportacji doszło 7 stycznia, w czasie gdy w bawarskim klasztorze Seeon obradowała CSU-Landesgruppe Bundestagu. Równolegle z posiedzeniem, w którym uczestniczył również unijny komisarz Magnus Brunner, na lotnisku w Damaszku wylądował rejsowy samolot ze Stambułu, na pokładzie którego znajdował się 32-letni Syryjczyk Mazen A.
Mężczyzna był eskortowany przez funkcjonariuszy niemieckiej policji, w tym przez wyspecjalizowane jednostki zabezpieczające deportacje osób niebezpiecznych.
Kim jest deportowany Syryjczyk
Deportowany Mazen A. był wielokrotnie karany i odbywał karę pozbawienia wolności na terenie Saksonii-Anhalt. Został skazany:
- na 6 lat i 4 miesiące więzienia za handel narkotykami,
- oraz na 10 miesięcy więzienia za uszkodzenie ciała.
Łącznie spędził w niemieckim więzieniu kilka lat. Gdyby nie decyzja o deportacji, mógłby opuścić zakład karny 20 kwietnia. Zamiast tego został bezpośrednio przetransportowany z więzienia na lotnisko, skąd trafił do Syrii.
Potwierdzenie władz federalnych
Deportację potwierdził rzecznik władz federalnych w odpowiedzi na zapytanie dziennika BILD:
„Dziś, 7 stycznia, kolejny syryjski przestępca został odesłany do Syrii rejsowym samolotem. Mężczyzna był wielokrotnie skazywany za przestępstwa z użyciem przemocy oraz przestępstwa narkotykowe”.
Jest to druga deportacja obywatela Syrii z Niemiec od początku syryjskiej wojny domowej, co podkreśla wyjątkowy charakter tej decyzji.
Stanowisko ministra spraw wewnętrznych
Federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt odniósł się do sprawy podczas obrad CSU w Seeon. W rozmowie z BILD stwierdził jednoznacznie:
„Deportujemy przestępców – również do Syrii i Afganistanu. Kto popełnia w naszym kraju przestępstwa, nie może w nim pozostać. Nasze społeczeństwo ma uzasadnione prawo oczekiwać, że osoby łamiące prawo opuszczą Niemcy”.
Minister podkreślił, że jego resort realizuje tę politykę konsekwentnie, a deportacja Mazena A. jest tego dowodem.
Porozumienia z władzami w Damaszku
Podstawą prawną umożliwiającą tę deportację były ustalenia zawarte pod koniec 2025 roku pomiędzy rządem Niemiec a syryjskimi władzami przejściowymi, na czele których stoi Ahmed al-Scharaa.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował:
„Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych osiągnęło porozumienia z rządem syryjskim, które umożliwiają regularne deportacje przestępców oraz osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
Oznacza to, że kolejne deportacje do Syrii nie są wykluczone.
CSU chce pójść znacznie dalej
Deportacja Mazena A. to jednak dopiero początek tego, czego domaga się CSU. W przedstawionym katalogu postulatów partia żąda:
- znaczącego zwiększenia liczby deportacji,
- powrotu większości Syryjczyków do kraju pochodzenia,
- utworzenia ogólnokrajowych centrów wyjazdowych,
- budowy oddzielnego terminala deportacyjnego na lotnisku w Monachium,
- oraz ograniczenia świadczeń socjalnych dla osób zobowiązanych do opuszczenia kraju do konstytucyjnego minimum.
Kontrowersyjny pomysł „centrów powrotu” poza UE
CSU postuluje także utworzenie centrów powrotowych poza Unią Europejską dla osób, których wnioski azylowe zostały odrzucone, a których kraje pochodzenia odmawiają przyjęcia. Jako przykład wskazywana jest Uganda.
Propozycja ta już teraz budzi poważne kontrowersje prawne i polityczne, jednak chadecy zapowiadają dalsze naciski na rząd federalny.
Jasny przekaz Markusa Södera
Premier Bawarii Markus Söder (CSU) już na otwarciu obrad w Seeon jasno określił linię polityczną swojej partii:
„Kto tu pracuje, ma przed sobą wielką przyszłość w naszym kraju. Kto jednak nie pracuje i nie zdobywa wykształcenia, ostatecznie musi wrócić do swojej ojczyzny”.
Skala problemu w liczbach
Z danych Centralnego Rejestru Cudzoziemców wynika, że w Niemczech zarejestrowanych jest obecnie 940 401 obywateli Syrii. Spośród nich 10 253 osoby mają status osób zobowiązanych do opuszczenia kraju.
źródło: bild.de



