Niemcy: Czy berlińscy policjanci bili zatrzymanych? Poważne zarzuty wobec funkcjonariuszy

    Śledztwo w berlińskim LKA w sprawie podejrzenia przemocy wobec zatrzymanych

    W Berlinie wybuchł poważny skandal związany z podejrzeniem stosowania przemocy wobec osób przebywających w policyjnym areszcie. Jak wynika z informacji ujawnionych przez niemiecki dziennik „Bild”, berlińskie Krajowe Biuro Kryminalne (Landeskriminalamt, LKA) prowadzi dwa postępowania dotyczące podejrzenia „uszkodzenia ciała w związku z pełnieniem funkcji publicznej” przeciwko dwóm pracownikom największej w stolicy zbiorczej placówki dla zatrzymanych.

    Chodzi o tzw. Gefangenensammelstelle (GeSa) przy Tempelhofer Damm w Berlinie-Tempelhof – ośrodek przeznaczony do krótkotrwałego przetrzymywania osób zatrzymanych przez policję.

    Rzecznik policji odmówił udzielenia szczegółowych informacji. W oficjalnym komunikacie przekazano, że „ze względu na ochronę dóbr osobistych oraz trwające postępowania wyjaśniające nie będą udzielane dalsze informacje”. Jednocześnie podkreślono, że w toku czynności sprawdzane jest, czy zachodzą przesłanki do wszczęcia kolejnych postępowań karnych.

    Zarzuty wysunięte przez pracownika odbywającego staż

    Według dotychczas ujawnionych informacji impulsem do wszczęcia postępowań miały być relacje pracownika ochrony obiektów berlińskiej policji, który przez cztery dni pełnił funkcję stażysty w placówce przy Tempelhofer Damm. W trakcie tego krótkiego pobytu miał on zaobserwować sytuacje, w których – jego zdaniem – funkcjonariusze stosowali przemoc wobec osadzonych.

    Na obecnym etapie nie jest jasne, czy chodzi o użycie siły wykraczające poza dozwolone środki przymusu bezpośredniego, czy też o działania podjęte w reakcji na opór ze strony zatrzymanych. Kwestia ta stanowi jeden z kluczowych elementów prowadzonych postępowań.

    Obserwator miał przekazać swoje spostrzeżenia dwóm przełożonym. Według informacji medialnych jego sygnały nie spotkały się jednak z jednoznaczną reakcją. W konsekwencji zdecydował się on na złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

    Konsekwencje personalne i „restrukturyzacja”

    Sprawa pociągnęła za sobą znaczące zmiany kadrowe w placówce. Co najmniej dziewięciu pracowników zatrudnionych w GeSa, w tym trzech kierowników grup, zostało przeniesionych na inne stanowiska. Przeniesiono również dwóch kierowników zmiany, którzy są funkcjonariuszami policji.

    Oficjalnie działania te określono jako element „restrukturyzacji”. Nie przedstawiono jednak szczegółowego uzasadnienia personalnych decyzji.

    Jak wynika z doniesień, nawet podczas wystąpienia kierownika referatu przed całą zmianą nie przekazano pracownikom szczegółowych informacji dotyczących powodów przeniesień. Brak przejrzystej komunikacji dodatkowo podsyca napięcie wśród załogi.

    Czym jest Gefangenensammelstelle w Berlinie?

    Placówka w Berlin-Tempelhof jest jedną z trzech tego typu jednostek w stolicy Niemiec. GeSa służy do krótkotrwałego przetrzymywania osób zatrzymanych, zanim zostaną one przekazane do dalszych czynności procesowych.

    Do zadań ośrodków tego typu należy:

    • ustalanie tożsamości zatrzymanych,
    • przeprowadzanie czynności identyfikacyjnych,
    • doprowadzanie zatrzymanych przed sąd.

    Celem funkcjonowania GeSa jest sprawne przeprowadzenie formalności związanych z zatrzymaniem i możliwie szybkie przekazanie spraw do dalszego toku postępowania. W całym berlińskim systemie tzw. „Gefangenwesen”, czyli strukturze odpowiedzialnej za „obsługę” osób pozbawionych wolności, zatrudnionych jest około 600 osób.

    Poważne pytania o standardy i nadzór

    Choć postępowania są na wczesnym etapie, sprawa już teraz wywołuje poważne pytania o standardy postępowania wobec osób zatrzymanych oraz o mechanizmy nadzoru wewnętrznego w strukturach policji.

    Kluczowe będzie ustalenie, czy doszło do nadużycia uprawnień i przekroczenia granic dopuszczalnego użycia siły, czy też działania funkcjonariuszy mieściły się w ramach obowiązujących przepisów dotyczących reagowania na opór zatrzymanych.

    Na obecnym etapie nie przesądzono o winie żadnego z podejrzewanych pracowników. Postępowania prowadzone przez berlińskie LKA mają wyjaśnić zarówno przebieg zdarzeń, jak i ewentualną odpowiedzialność osób zaangażowanych w sprawę.

    źródło: bild.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:

    Artykuły zawierające przetłumaczone formularze

    Poniżej lista artykułów, w których znajdziecie niemieckie formularze wraz z polskim tłumaczeniem:

    Obserwuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x