Pożar na autostradzie w Hesji
Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na terenie Hesji, w rejonie miasta Kassel. Na autostradzie A7, na łączniku prowadzącym w kierunku A49, zapalił się samochodowy transporter przewożący pojazdy elektryczne. W wyniku pożaru cztery auta elektryczne uległy całkowitemu zniszczeniu.
Ogień zauważony przez kierowców
Około godziny 20:00 inni uczestnicy ruchu drogowego zauważyli płomienie i natychmiast zaalarmowali straż pożarną w Kassel. Pożar wybuchł nagle, a ogień bardzo szybko objął cały naczepowy transporter samochodowy, który w momencie przyjazdu służb ratunkowych był już całkowicie w ogniu.
Według wstępnych ustaleń policji przyczyną zdarzenia był defekt techniczny. Jak poinformował rzecznik policji, układ hamulcowy przegrzał się w okolicach jednego z kół, co doprowadziło do zapłonu.
Płonący akumulator wysokiego napięcia jako szczególne zagrożenie
Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna i niebezpieczna. Szczególne wyzwanie stanowił zapłon jednego z akumulatorów stosowanych w samochodach elektrycznych. Tego typu baterie są niezwykle trudne do ugaszenia i wymagają długotrwałego chłodzenia, aby zapobiec ponownemu zapłonowi.
Strażacy musieli pracować w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych — przy ujemnych temperaturach, opadach śniegu oraz intensywnym zadymieniu, co znacząco zwiększało ryzyko podczas prowadzenia działań ratowniczych.
Zniszczenia i działania ratunkowe
W wyniku pożaru cztery samochody elektryczne spłonęły doszczętnie. Dzięki szybkiej reakcji służb ratunkowych udało się jednak uratować dwa kolejne pojazdy oraz sam ciągnik siodłowy, który w ostatniej chwili został odłączony od płonącej naczepy.
Ogień spowodował również uszkodzenia pobliskiej bariery dźwiękochłonnej oraz przyległej łąki, na którą rozprzestrzeniły się płomienie. Do akcji skierowano 23 strażaków, a na miejsce wezwano także specjalistyczny zespół techniczny, którego zadaniem było zabezpieczenie i załadunek spalonych pojazdów.
Utrudnienia w ruchu i straty finansowe
Pomimo skali pożaru ruch na autostradzie A7 w kierunku Frankfurtu nad Menem nie został całkowicie wstrzymany. Zamknięty był jedynie zjazd prowadzący na A49, który na czas akcji ratowniczej został w pełni wyłączony z ruchu.
Według informacji przekazanych przez policję straty materialne oszacowano na kwotę sięgającą nawet 300 tysięcy euro.
Kolejny sygnał ostrzegawczy
Zdarzenie w pobliżu Kassel ponownie zwraca uwagę na szczególne zagrożenia związane z pożarami pojazdów elektrycznych, zwłaszcza podczas transportu. Płonące akumulatory wysokiego napięcia znacząco utrudniają działania ratownicze i wymagają zastosowania specjalistycznych procedur bezpieczeństwa.
Sprawa jest nadal analizowana przez niemieckie służby, które mają ustalić dokładny przebieg zdarzeń oraz potwierdzić przyczyny pożaru.
źródło: bild.de




Przecież to ekologiczne samochody więc dym z nich też ekologiczny i można go bez problemu wdychać, a spalone ekologiczne auta na kompostownik rzucić.
Na waszym zdjęciu widać, że płonące auto ma rurę wydechową. To chyba pierwsze na świecie EV z rurą wydechową? Jeśli ktoś powołuje się na bild.de, to większego upadku moralnego już być nie może. 🙂
Niestety nie zawsze możemy wykorzystać oryginalne zdjęcie, ponieważ wiąże się to z wysokimi opłatami licencyjnymi.