Niemcy: bezrobocie najwyższe od 12 lat. Eksperci ostrzegają przed dalszym załamaniem rynku pracy

    Rekordowe dane z początku roku

    Niemiecki rynek pracy znalazł się w poważnym kryzysie. W styczniu liczba osób pozostających bez pracy przekroczyła trzy miliony, osiągając najwyższy poziom od dwunastu lat. Dane te wywołały niepokój zarówno wśród ekonomistów, jak i przedstawicieli świata polityki oraz organizacji pracodawców.

    Ekspert rynku pracy Enzo Weber z Instytutu Badań Rynku Pracy i Zawodów (IAB) zwraca uwagę, że przekroczenie granicy trzech milionów bezrobotnych częściowo wynika z tzw. bezrobocia sezonowego, typowego dla okresu zimowego. Jednocześnie podkreśla, że ogólny trend jest wyraźnie niepokojący.

    Sezonowość nie tłumaczy wszystkiego

    Na początku roku poziom bezrobocia w Niemczech tradycyjnie rośnie. Ma to związek m.in. z warunkami pogodowymi, które prowadzą do przestojów w branżach takich jak budownictwo, a także z wygasaniem umów terminowych.

    Ekonomista Stefan Kooths z Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii (IfW Kiel) zaznacza, że po uwzględnieniu tych czynników stopa bezrobocia pozostaje formalnie stabilna. Jednocześnie ostrzega jednak, że bez wyraźnego ożywienia gospodarczego popyt na pracę nie wzrośnie. Jego zdaniem, jeśli koniunktura się nie poprawi, rynek pracy może pozostać w stagnacji na dłużej.

    Szanse na zatrudnienie najgorsze w historii

    Szczególnie alarmujące są dane dotyczące szans na wyjście z bezrobocia. Według Enza Webera, od 2022 roku liczba osób bez pracy systematycznie rośnie – nie z powodu masowych zwolnień, lecz dlatego, że powstaje zbyt mało nowych miejsc pracy.

    Szansa na znalezienie zatrudnienia po okresie bezrobocia jest obecnie najniższa w historii – podkreśla Weber. Jego zdaniem Niemcy pilnie potrzebują nowej strategii gospodarczej i rynku pracy, która przywróci dynamikę zatrudnienia.

    Podobnie sytuację ocenia Andreas Gontermann z Niemieckiego Związku Przemysłu Elektrotechnicznego i Elektronicznego (ZVEI). Wskazuje on, że spadek zatrudnienia w jego branży jest efektem wieloletniego osłabienia gospodarki, a nie jednorazowego kryzysu.

    Czy druga połowa roku przyniesie poprawę?

    Część ekspertów dostrzega jednak ostrożne oznaki nadziei. Główny ekonomista Commerzbanku Jörg Krämer prognozuje niewielki wzrost gospodarczy, który w drugiej połowie roku może przełożyć się na poprawę sytuacji na rynku pracy.

    Podobnego zdania jest Holger Schäfer z Instytutu Niemieckiej Gospodarki (IW), który uważa, że realna ulga dla rynku pracy może nadejść najwcześniej w drugiej połowie roku – pod warunkiem utrzymania ożywienia gospodarczego.

    Jednocześnie Schäfer zwraca uwagę na długoterminowy problem strukturalny: w nadchodzących latach Niemcy mogą zmagać się z poważnym niedoborem siły roboczej. W obecnej kadencji wyborczej o około dwa miliony więcej osób osiągnie wiek emerytalny, niż wejdzie na rynek pracy. – Tej luki praktycznie nie da się zamknąć – ostrzega ekonomista.

    Gospodarka domaga się zdecydowanych reform

    Przedstawiciele niemieckiego biznesu zgodnie apelują o pilne reformy. Prezes Niemieckiego Związku Pracodawców Rainer Dulger podkreśla, że choć zimowy wzrost bezrobocia jest zjawiskiem cyklicznym, obecna skala problemu jest w dużej mierze wynikiem decyzji politycznych.

    Wśród kluczowych postulatów wymienia m.in.:

    • wyższe wynagrodzenia netto,
    • skuteczniejsze pośrednictwo pracy i kształcenie zawodowe,
    • ograniczenie biurokracji, która hamuje innowacje i demotywuje pracowników.

    „Wyraźny sygnał alarmowy”

    Prezeska Niemieckiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Hildegard Müller określa aktualne dane jako jasny sygnał ostrzegawczy. Jej zdaniem brak reform prowadzi do systematycznego pogorszenia sytuacji gospodarczej. Wskazuje na wysokie ceny energii, obciążenia podatkowe, długie procedury administracyjne, zaniedbaną infrastrukturę oraz narastającą biurokrację jako główne bariery dla przedsiębiorstw.

    Podobne stanowisko prezentuje prezes Niemieckiej Izby Rzemiosła Jörg Dittrich, który oczekuje od rządu większej odwagi w przeprowadzaniu reform i realnych działań odciążających gospodarkę. Jego zdaniem dotychczasowe kroki są niewystarczające.

    Szef Związku Niemieckiego Przemysłu Budowlanego Felix Pakleppa dodaje, że obecna sytuacja na rynku pracy odzwierciedla spadek konkurencyjności Niemiec, wynikający z wysokich podatków, składek socjalnych, kosztów energii oraz nadmiernych regulacji.

    Politycy: potrzebny „gospodarczy impuls”

    Do sprawy odnieśli się również politycy. Mario Voigt (CDU) podkreślił, że liczba ponad trzech milionów bezrobotnych to wezwanie do natychmiastowego działania. Jego zdaniem walka z bezrobociem powinna stać się priorytetem we wszystkich obszarach polityki.

    Voigt postuluje m.in.:

    • przyspieszenie obniżek podatków dla przedsiębiorstw,
    • uproszczenie systemu podatkowego,
    • obniżenie podatku od energii elektrycznej do unijnego minimum,
    • czasowe zawieszenie wybranych regulacji federalnych w landach wschodnich w celu pobudzenia inwestycji i innowacji.

    źródło: bild.de

    Obserwuj Dojczland.info i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:

    2 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments

    Co za bzdury !!! Przecież te rozwiązania nic nie zmienia ! Bełkot polityczny żeby pokazać że coś robią . Po 1 zagonić do roboty azylantów po 2 dać sobie spokój z zielonym szaleństwem pomylonej lewicy i po problemie . Niemcy znowu będą potęga

    BERLIN – A kto sprowadził 3 – 4 Miliony nierobów i nadal są przyjmowani Setkami dziennie

    2
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x