Mieszkanka Monachium przelała około 1,1 mln euro oszustom, przekonana, że płaci za mieszkanie na emeryturę. Według BR24 przestępcy podmienili dane rachunku w wiadomości dotyczącej zakupu. Policja zabezpieczyła później około 900 tys. euro.
Pieniądze trafiły na rachunek oszustów
60-latka chciała wraz z mężem kupić mieszkanie w monachijskiej dzielnicy Bogenhausen. Przez kilka miesięcy kontaktowała się z pośrednikiem. Jak relacjonuje BR24 w materiale z 9 października 2026 r., 14 sierpnia kobieta poszła do banku i zleciła przelew ceny zakupu.
Wiadomość z instrukcją zapłaty wyglądała jak korespondencja od znanego jej pośrednika. Według ustaleń śledczych przytoczonych przez BR24 nieznani sprawcy uzyskali nieuprawniony dostęp do poczty elektronicznej. Przechwycili prawdziwe wezwanie do zapłaty i zastąpili je wersją ze zmienionymi danymi bankowymi.
Telefon od pośrednika ujawnił oszustwo
Przekazanie kluczy zaplanowano na 17 sierpnia. Kolejny fałszywy e-mail odwołał jednak spotkanie. Dopiero gdy prawdziwy pośrednik zadzwonił z pytaniem o nieobecność klientki, wyszło na jaw, że została oszukana.
Kobieta szybko zawiadomiła bank i policję. Część pieniędzy zdążono już przesłać na inne rachunki w Unii Europejskiej. Około 900 tys. euro udało się zabezpieczyć — to mniej niż cała przelana kwota.
Zmieniony numer konta trzeba sprawdzić osobno
Śledczy ostrzegają przed oszustwem znanym wcześniej przede wszystkim z transakcji między firmami. W tej sprawie wykorzystano je przy prywatnym zakupie nieruchomości.
Policja zaleca potwierdzanie zmienionych danych bankowych niezależnym kanałem kontaktu, zamiast polegania na otrzymanym e-mailu. Numer IBAN warto porównać z tym wskazanym w akcie notarialnym.
Źródła: BR24, tz


