W Niemczech wróciła debata o opodatkowaniu napojów o wysokiej zawartości cukru. Zdaniem Christosa Pantazisa, eksperta ds. zdrowia z frakcji SPD w Bundestagu, konieczne są wyższe ceny słodzonych napojów, by zmniejszyć ich spożycie i poprawić zdrowie publiczne.
Wyższa cena narzędziem prewencji zdrowotnej
Pantazis postuluje wprowadzenie opłaty uzależnionej od zawartości cukru w napoju. Napije przekraczające 5 g cukru na 100 ml miałyby być droższe, a te powyżej 8 g cukru/100 ml jeszcze bardziej obciążone. W praktyce oznaczałoby to np. około 10 centów więcej za puszkę coli 330 ml i nawet 30 centów więcej za litr napoju. Jako przykład wskazuje Wielką Brytanię, gdzie podobny system działa od 2018 r.
Pantazis argumentuje, że opłata nie jest celem samym w sobie, lecz skutecznym narzędziem prewencji zdrowotnej. Obniżenie spożycia cukru mogłoby zmniejszyć ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2 i innych chorób niezakaźnych oraz odciążyć system opieki zdrowotnej. Według modelowych obliczeń wprowadzenie takiej opłaty mogłoby przynieść oszczędności rzędu 10,8–16 mld euro w ciągu 20 lat, w tym do 4 mld euro w systemie zdrowotnym.
Wsparcie ze strony środowisk medycznych
Prezes stowarzyszenia lekarzy ubezpieczeniowych podkreślił, że lista problemów zdrowotnych związanych z nadmiernym spożyciem cukru jest długa, a szczególnie dzieci i młodzież są narażone na ryzyko. W jego opinii podatek na napoje słodzone, jak pokazują przykłady innych krajów, może pomóc zmniejszyć zawartość cukru i całkowite spożycie takich produktów.
Debata o podatku cukrowym trwa także w innych krajach. Organizacje zdrowotne, w tym Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), apelują, aby rządy znacząco zwiększyły podatki na słodzone napoje, gdyż niskie opodatkowanie przyczynia się do rosnącej fali otyłości i chorób niezakaźnych na świecie.
Źródło: Bild.de



Zdrowsze dla Niemców byłyby masowe deportacje nielegalsów i banderowców