Piwo, wino musujące i mocne alkohole za kilka euro — to może wkrótce należeć do przeszłości. Politycy odpowiedzialni za kwestie zdrowotne z partii rządzących SPD oraz CDU/CSU chcą podnieść w Niemczech podatki na napoje alkoholowe. Obowiązujące stawki od lat praktycznie się nie zmieniały i przestały pełnić funkcję regulacyjną. Inicjatywę popierają również lekarze rodzinni. „Jeśli chcemy, aby nasze społeczeństwo starzało się zdrowiej, potrzebujemy skutecznych środków obniżających ogólne spożycie alkoholu” — powiedziała przewodnicząca stowarzyszenia lekarzy rodzinnych w rozmowie z Rheinische Post.
Podwyżka podatków ma ograniczyć ryzykowne picie
Christos Pantazis, rzecznik SPD ds. zdrowia w Bundestagu, przekonuje, że doświadczenia międzynarodowe pokazują, iż „umiarkowane podniesienie cen alkoholu” zmniejsza ryzykowne picie, szczególnie wśród młodzieży oraz osób pijących dużo. Jego zdaniem obecny system opodatkowania alkoholu jest przestarzały, ponieważ od lat pozostaje w niemal niezmienionej formie, przez co „jedno z podstawowych narzędzi prewencji pozostaje niewykorzystane”.
Podobnego zdania jest Simone Borchardt, rzeczniczka ds. zdrowia frakcji Unii. Zaznacza, że wyższe podatki na alkohol mają służyć celom zdrowotnym, pod warunkiem że uzyskane środki nie będą przeznaczane na łatanie dziur w budżecie, lecz na „prewencję, poradnictwo w uzależnieniach, terapię oraz leczenie chorób związanych z alkoholem”, ze szczególnym naciskiem na mocne alkohole.
Kilka rodzajów podatków na napoje alkoholowe w Niemczech
W Niemczech obowiązuje kilka rodzajów podatków na napoje alkoholowe — osobne m.in. na piwo, wino musujące i mocny alkohol. Istnieje także specjalny podatek na tzw. „alkopopy”, dotyczący napojów o zawartości alkoholu od 1,2 do 10%. Na wino natomiast wciąż nie ma osobnego podatku. Według Federalnego Urzędu Statystycznego alkohol w Niemczech jest na tle Europy wyjątkowo tani — niższe ceny notują jedynie Włochy, a w październiku ceny detaliczne były o 14% niższe od średniej unijnej.
Stowarzyszenie lekarzy rodzinnych popiera propozycję koalicji
Stowarzyszenie lekarzy rodzinnych oficjalnie poparło propozycję SPD i Unii. Jego przewodnicząca stwierdziła, że ukierunkowane opłaty celne lub podatkowe byłyby „bardziej sensowne i skuteczne niż zwykła podwyżka podatków”, a środki powinny trafiać do programów promujących zdrowy styl życia oraz wzmacniających system opieki zdrowotnej.
Jak ustaliła Rheinische Post, rząd planuje również zakazać tzw. „towarzyszącego picia”. Obecnie nieletni mogą spożywać piwo, wino lub szampana w obecności rodziców, jednak nowy projekt ustawy ma znieść tę możliwość. Proces legislacyjny ma rozpocząć się na początku 2026 roku.
źródło: merkur.de



BERLIN – Jedynie spadnie spożycie alkoholu o 20 – 30 % i likwidacja browarów, zamykanie punktów sprzedaży itp. Już sie nie opłaca przy tych cenach opłat
Oczywiście że tu nie chodzi o pieniądze, które rozdają na prawo i lewo, tu chodzi tylko o nasze zdrowie.