Pracownica więzienia w Geldern w Nadrenii Północnej-Westfalii jest podejrzana o dostarczanie osadzonym telefonów i narkotyków. Kobietę zatrzymano już w październiku. Teraz „BILD”, powołując się na raport landowego ministerstwa sprawiedliwości, opisuje jej domniemaną relację uczuciową z jednym z więźniów.
Nowe ustalenia dotyczą relacji z osadzonym
Według opublikowanej 31 października relacji gazety wiadomości znalezione w telefonie wskazują na związek 31-letniej funkcjonariuszki z osadzonym. Są to ustalenia opisane przez „BILD” na podstawie raportu resortu, a nie prawomocny wyrok.
Zawiadomienie złożyło samo więzienie
WDR informował 14 października, że prokuratura w Kleve potwierdziła podejrzenie dostarczania więźniom zakazanych przedmiotów. Kierownictwo zakładu karnego zgłosiło sprawę organom ścigania już latem.
Kobieta trafiła do aresztu śledczego w związku z podejrzeniem handlu narkotykami nastawionego na stały zarobek oraz przyjmowania łapówek. Według ówczesnej informacji prokuratury postępowanie obejmowało także czterech osadzonych. Śledczy podejrzewali, że funkcjonariuszka nie działała sama.
Telefony i narkotyki znajdowano podczas kontroli
WDR przytoczył również statystyki kontroli w Geldern: w pierwszym półroczu 2026 roku zabezpieczono 20 niedozwolonych telefonów, podczas gdy w całym poprzednim roku znaleziono ich 12. W tym samym półroczu odnotowano 33 przypadki ujawnienia środków odurzających. Tych zbiorczych danych nie należy utożsamiać z liczbą przedmiotów przypisanych podejrzanej.
Źródła: BILD, WDR/tagesschau


