Francja: ponad 5000 zatrzymanych i setki rannych policjantów! ARD i ZDF wciąż mówią o „protestach uczniów”

We Francji protesty przeciwko warunkom nauki przerodziły się w gwałtowne starcia. Według danych przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza od poniedziałku do piątku zatrzymano ponad 5000 osób. Rannych zostało ponad 600 policjantów i żandarmów. Niemieckie media publiczne ARD i ZDF nadal opisują wydarzenia jako „protesty uczniów”, choć w swoich relacjach informują również o przemocy i zatrzymaniach.

Tysiące zatrzymań i ataki przy szkołach

W piątek, 2 października, odnotowano 1747 zatrzymań, a dzień wcześniej 1954. Minister Nuñez mówił o aktach przemocy przy 158 placówkach spośród 735 objętych tego dnia protestami: rzucaniu przedmiotami oraz atakach na funkcjonariuszy, nauczycieli, dziennikarzy i przechodniów. Wcześniejsze dane mówiły o 305 rannych policjantach i żandarmach. Rzeczniczka francuskiej policji podała 3 października, że od początku protestów rannych zostało ponad 600 funkcjonariuszy. Liczby zatrzymań obejmują kilka dni i nie oznaczają, że każda zatrzymana osoba została uznana za winną przestępstwa.

Około 85 proc. zatrzymanych stanowią nieletni, a większość z nich to uczniowie — zaznaczył szef francuskiego MSW. Jednocześnie nie każdy zatrzymany musiał uczęszczać do szkoły, przy której doszło do interwencji. Przedstawiciele uczniów potępili brutalne zajścia i podkreślili, że ich postulaty dotyczą warunków w szkołach. Zgłaszają braki kadrowe, przepełnione klasy i zły stan budynków.

Jak relacjonują to ARD i ZDF?

Tagesschau, serwis informacyjny ARD, zatytułował sobotni materiał o ponad 5000 zatrzymań „Mehr als 5.000 Festnahmen bei Schülerprotesten”. ZDF używa określenia „Schulproteste”, ale już w tytule programu z 2 października pyta, dlaczego protesty eskalują; w opisie wymienia gwałtowne demonstracje, blokady szkół i prawie 2000 zatrzymań według stanu z tamtego dnia. Obie redakcje nazywają więc ruch protestem uczniów, ale nie przemilczają zamieszek.

Spór dotyczy tego, czy taka etykieta wystarczająco oddaje skalę przemocy przy części demonstracji. Warto jednak rozróżnić protesty uczniów o poprawę warunków nauki od agresywnych działań osób uczestniczących w zajściach. Dostępne dane nie pozwalają przypisać wszystkich aktów przemocy jednej grupie ani twierdzić, że większość sprawców była migrantami.

Protesty mają być kontynuowane

Francuski minister edukacji Édouard Geffray rozmawiał z reprezentantami uczniów i zapowiedział działania dotyczące braków nauczycieli. Przedstawiciele protestujących uznali dotychczasowe zapewnienia za niewystarczające. Na wtorek, 6 października, zapowiedziano kolejną ogólnokrajową demonstrację. Jej przebieg pozostaje otwarty.

Źródła: francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – wypowiedź Laurenta Nuñeza dla TF1, Tagesschau (ARD), ZDFheute, RTL – wypowiedź rzeczniczki francuskiej policji

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:
Obserwuj
Powiadom o

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy