W Niemczech ponownie rozgorzała dyskusja o podniesieniu wieku emerytalnego. Eksperci pracujący dla rządowej komisji ds. systemu emerytalnego rozważają scenariusz, w którym przyszłe pokolenia musiałyby pracować nawet do 70. roku życia. Krytycy ostrzegają: taka reforma może oznaczać więcej biedy wśród seniorów.
Powrót do dawnych rozwiązań?
Pomysł wcale nie jest nowy. Gdy w 1916 roku — jeszcze w czasie I wojny światowej — reformowano w Niemczech system emerytalny, wiek przechodzenia na emeryturę obniżono z 70 do 65 lat. Później przez wiele lat kobiety mogły kończyć pracę nawet w wieku 60 lat, bez potrąceń świadczenia.
Dziś sytuacja wygląda odwrotnie. Starzejące się społeczeństwo i rosnące koszty systemu sprawiają, że politycy i ekonomiści coraz częściej mówią o wydłużeniu życia zawodowego.
Kto zapłaci najwyższą cenę?
Zdaniem wielu ekspertów podniesienie wieku emerytalnego najmocniej uderzyłoby w osoby o niskich dochodach. To właśnie oni częściej pracują w zawodach fizycznych lub szczególnie obciążających psychicznie.
Jeśli musieliby pracować dłużej, wielu z nich nie byłoby w stanie dotrwać do ustawowego wieku emerytalnego. Efekt byłby prosty: wcześniejsze odejście z pracy oznacza niższą emeryturę i realne cięcia świadczeń. W konsekwencji wzrosłoby ryzyko ubóstwa w starszym wieku.
Emerytura coraz mniej pewna
Problem ubóstwa seniorów już dziś narasta. W Niemczech miliony emerytów żyją na granicy ubóstwa, a szczególnie zagrożone są osoby, które przez całe życie zarabiały niewiele lub miały przerwy w zatrudnieniu.
Dłuższa praca nie rozwiązuje więc automatycznie problemów systemu. Krytycy wskazują, że osoby dobrze zarabiające i pracujące w biurach mogą pozwolić sobie na pracę do późnej starości, ale robotnicy budowlani, pielęgniarki czy pracownicy produkcji często nie mają takiej możliwości.
Argument zwolenników: demografia
Zwolennicy reformy podkreślają jednak twarde fakty demograficzne. Niemcy żyją coraz dłużej, a jednocześnie rodzi się mniej dzieci. Oznacza to, że coraz mniej pracujących musi utrzymywać rosnącą liczbę emerytów.
Bez zmian — argumentują ekonomiści — system emerytalny stanie się coraz droższy i trudniejszy do finansowania.
Spór o przyszłość systemu
Debata pokazuje głębszy konflikt: czy stabilność finansów publicznych powinna oznaczać dłuższą pracę dla wszystkich?
Przeciwnicy podniesienia wieku emerytalnego mówią wprost: emerytura od 70 lat byłaby w praktyce ukrytą obniżką świadczeń. Zwolennicy odpowiadają, że bez reform przyszłe pokolenia zapłacą jeszcze wyższą cenę.
Na razie decyzje nie zapadły. Jedno jest jednak pewne — pytanie o to, jak długo Niemcy będą pracować, staje się jednym z najważniejszych sporów społecznych nadchodzących lat.
źródło: fr.de


Ale to nie po to ściąga się „inżynierów i doktorów” od ponad 30 lat?