Dania przedłuża wyrywkowe kontrole na granicy z Niemcami o kolejne sześć miesięcy, do 11 maja 2027 roku. Duńskie władze uzasadniają decyzję utrzymującym się poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, w tym ryzykiem terroryzmu i sabotażu. Nie jest to zamknięcie granicy, lecz kontynuacja dotychczasowych kontroli.
Kontrole miały zakończyć się w listopadzie
O decyzji poinformowało 14 października duńskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Minister Nicolai Wammen powiadomił Komisję Europejską o przedłużeniu kontroli. Dotychczasowy termin upływał 11 listopada 2026 roku.
To kolejna taka decyzja w tym roku. W kwietniu kontrole przedłużono o dwa miesiące, a w czerwcu o następne cztery — na okres od 12 lipca do 11 listopada.
Dania wskazuje na terroryzm, sabotaż i sytuację w Ceucie
Według duńskich władz sytuacja w kraju pozostaje poważna. Wammen wskazał na utrzymujące się zagrożenie terroryzmem i sabotażem wymierzonym w Danię.
Minister odwołał się również do sytuacji migracyjnej w Ceucie, hiszpańskiej enklawie w Afryce Północnej. Jak relacjonuje NIUS, pod koniec lipca napłynęli tam migranci z Maroka. W ocenie Wammena wydarzenia te przypomniały, jak szybko mogą rozpocząć się duże przepływy ludności. Ceuta pojawia się więc jako element uzasadnienia decyzji, a przedłużone kontrole dotyczą granicy duńsko-niemieckiej.
Policja sprawdza wybrane osoby
Duńska policja wyjaśnia, że tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami prowadzi od 4 stycznia 2016 roku. Funkcjonariusze wybierają osoby do sprawdzenia, czy mogą legalnie wjechać do Danii. Nie oznacza to zatem obowiązkowego zatrzymywania każdego podróżnego.
Osoby jadące z Niemiec do Danii muszą więc nadal liczyć się z możliwością kontroli podczas przekraczania granicy.
Źródła: NIUS, duńskie Ministerstwo Sprawiedliwości, duńska policja


