Wyraźny wzrost liczby incydentów
W Niemczech rośnie liczba agresywnych zachowań wobec pracowników transportu publicznego. Jak wynika z danych Hamburger Hochbahn, jednego z głównych operatorów komunikacji miejskiej w Hamburgu, w ubiegłym roku odnotowano 119 zgłoszonych przypadków napaści na pracownice i pracowników spółki. Rok wcześniej takich zdarzeń było 96. Oznacza to wyraźny wzrost liczby incydentów w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy.
Do kategorii „napaści” zaliczane są między innymi dotykanie bez zgody, opluwanie, popychanie oraz uderzenia. Dane te dotyczą wyłącznie przypadków zgłoszonych i formalnie zarejestrowanych.
Różnice w statystykach przewoźników
Drugie co do wielkości przedsiębiorstwo autobusowe w regionie, VHH-mobility, prowadzi statystyki w nieco odmienny sposób. W jego przypadku w ubiegłym roku odnotowano 24 bezpośrednie ataki fizyczne na kierowców autobusów oraz 6 napaści na kontrolerki i kontrolerów biletów.
Różnice w metodologii liczenia zdarzeń powodują, że dane obu firm nie są w pełni porównywalne. Wskazują jednak na wspólny problem – nasilającą się agresję wobec personelu transportu publicznego.
„Codzienność stała się bardziej brutalna”
Kierowcy komunikacji miejskiej podkreślają, że warunki pracy wyraźnie się pogorszyły. Z relacji pracowników wynika, że coraz częściej dochodzi do opluwania, szarpanin, rękoczynów, a nawet gróźb.
Przedstawiciele załogi zwracają uwagę, że agresywne zachowania pasażerów przestają być incydentalne i stają się elementem codziennej pracy. Tego rodzaju sytuacje wpływają nie tylko na bezpieczeństwo fizyczne, lecz także na kondycję psychiczną personelu.
Obowiązujące środki bezpieczeństwa
Przedsiębiorstwa komunikacyjne wskazują, że w pojazdach obowiązują standardowe zabezpieczenia. Wszystkie autobusy i wagony są wyposażone w monitoring wizyjny. Kierowcy mają do dyspozycji przyciski alarmowe oraz stałą łączność radiową z centralą. W wielu pojazdach zamontowano również osłony ochronne oddzielające stanowisko kierowcy od pasażerów, w tym tzw. szyby chroniące przed opluciem.
Mimo tych rozwiązań pracownicy podkreślają, że środki techniczne nie zawsze wystarczają, by skutecznie zapobiegać agresji.
Postulat lepszych szkoleń
Reprezentanci załogi domagają się wzmocnienia szkoleń z zakresu postępowania w sytuacjach zagrożenia. Ich zdaniem personel powinien być lepiej przygotowany do reagowania na niebezpieczne zachowania pasażerów oraz do deeskalacji konfliktów.
Pojawiają się również postulaty, aby – wzorem niektórych rozwiązań stosowanych w kolei – pracownicy nie pełnili służby w pojedynkę. W przypadku transportu autobusowego realizacja takiego modelu wydaje się jednak trudna ze względów organizacyjnych i finansowych.
Rosnąca liczba incydentów pokazuje, że problem bezpieczeństwa w niemieckiej komunikacji miejskiej wymaga dalszej analizy oraz ewentualnych działań systemowych, które zapewnią pracownikom realną ochronę podczas wykonywania obowiązków.
źródło: ndr.de



BERLIN – Sam Rząd ich nasprowadzał 3 Miliony i nadal setkami dziennie sprowadza, przyjmuje – GDZIE POLICJA – Wieczorami w Komunikacji Miejskiej nie ma Niemców jedynie Oni całymi Stadami, jak w U-Bahn, Niemcy wieczorami z domu nie wychodzą jak chociażby jeszcze 5 lat temu do Restauracji, Kawiarni – Czyli Rząd stracił nad nimi kontrolę