Centralna Rada Żydów w Niemczech wezwała SPD i Zielonych, by nie umożliwiały Lewicy wejścia do władz Berlina po jej zwycięstwie w wyborach do Izby Deputowanych. Prezydent organizacji Josef Schuster ocenił, że przekroczenie wyznaczonych przed wyborami granic byłoby „poważnym błędem” i mogłoby sprzyjać dalszej normalizacji nienawiści wobec Żydów.
To ostrzeżenie, a nie decyzja dotycząca przyszłej koalicji. Rozmowy o nowym rządzie Berlina pozostają otwarte. Lewica wygrała wybory z wynikiem 25,7 proc., lecz nie ma większości pozwalającej jej samodzielnie rządzić. Do utworzenia koalicji potrzebowałaby partnerów.
Centralna Rada Żydów ostrzega SPD i Zielonych
Josef Schuster zarzucił berlińskiej Lewicy, że podczas kampanii dochodziło do antysemickich przekroczeń granic. Odwołał się między innymi do wydarzenia wyborczego w Neukölln, podczas którego – według jego relacji – ze sceny wzywano do intifady i śmierci izraelskich żołnierzy, a partia nie wyciągnęła później konsekwencji personalnych ani politycznych.
Na tej podstawie szef Centralnej Rady Żydów zaapelował do SPD i Zielonych, aby nie umożliwiały Lewicy udziału w rządzie Berlina. Podkreślił, że zlekceważenie wcześniejszych zastrzeżeń byłoby poważnym błędem.
Wypowiedź Schustera jest stanowiskiem kierowanej przez niego organizacji. Nie oznacza zakazu koalicji ani prawnego rozstrzygnięcia. Decyzje o ewentualnych negocjacjach i umowie koalicyjnej należą do partii politycznych.
Lewica odrzuca zarzuty
Przedstawiciele Lewicy zdecydowanie sprzeciwili się ocenie Centralnej Rady Żydów. Wiceprzewodniczący Bundestagu Bodo Ramelow powiedział, że ma „zero zrozumienia” dla takiego stanowiska. Przekonywał, że liderka berlińskiej Lewicy Elif Eralp wyciągnęła rękę do społeczności żydowskiej i przedstawiła pięciopunktowy plan walki z antysemityzmem.
Także przewodnicząca klubu Lewicy w Bundestagu Heidi Reichinnek zapewniła, że partia ma w tej sprawie jasną granicę: osoby, które ją przekraczają, nie mają w niej miejsca. Jednocześnie stwierdziła, że Elif Eralp powinna znaleźć się w Czerwonym Ratuszu.
Zieloni stawiają warunek rozmów
Spór może stać się jednym z najważniejszych tematów ewentualnych negocjacji koalicyjnych. Zieloni deklarują gotowość do rozmów, ale ich przedstawiciele oczekują od Lewicy jednoznacznego stanowiska przeciwko antysemityzmowi oraz konsekwentnego reagowania na problematyczne wypowiedzi i działania we własnych szeregach.
SPD przed wyborami nie wykluczyła koalicji z Lewicą. Zieloni również są otwarci na rozmowy. Żadna umowa nie została jednak zawarta, a zwycięstwo wyborcze Lewicy nie oznacza automatycznie, że Elif Eralp zostanie burmistrzynią Berlina.
Wynik wyborów otworzył kilka wariantów
Lewica wyprzedziła CDU, AfD, Zielonych i SPD. Matematycznie możliwe są różne układy większościowe, dlatego ostateczny skład władz miasta zależy od negocjacji między partiami. Ostrzeżenie Centralnej Rady Żydów zwiększa presję zwłaszcza na SPD i Zielonych, które muszą zdecydować, czy rozpocząć rozmowy o koalicji pod kierownictwem Lewicy.
Źródła: t-online, Deutschlandfunk, FOCUS online, n-tv, Reuters




