W zamachu podczas berlińskiego Christopher Street Day 25 lipca 2026 r. zginęła 65-letnia Polka, a 31 osób zostało rannych. Nowa analiza ekspertów wskazuje, że tragedii można było zapobiec: zagrożenie rozpoznano, lecz reakcja służb i wymiaru sprawiedliwości była niewystarczająca.
Eksperci wskazują na błędy systemu
Adrian Shtuni i Nicolas Stockhammer opublikowali 28 października analizę w „CTC Sentinel”, wydawanym przez Combating Terrorism Center przy amerykańskiej akademii West Point. Ich wnioski przedstawia również BILD. Autorzy opisują rozbieżność między wiedzą o radykalizacji Abdula Ballouta a działaniami ograniczającymi zagrożenie. To ocena badaczy, nie nowe rozstrzygnięcie sądu.
Ostrzeżenia nie zatrzymały wyjazdów
Według analizy BND przekazała ostrzeżenie o planach dołączenia Ballouta do Państwa Islamskiego 9 maja 2025 r. Poszukiwanie na granicy zarządzono 19 dni później. W międzyczasie dwukrotnie opuścił Niemcy.
W maju 2026 r. dostał 22 miesiące kary według prawa dla nieletnich za przygotowywanie aktu przemocy zagrażającego państwu i propagandę IS. Sąd odroczył decyzję o jej zawieszeniu i zwolnił go pod warunkami, obejmującymi deradykalizację. Wyrok nie był prawomocny; prokuratura złożyła apelację.
Najwyższe ryzyko, ograniczona obserwacja
Badacze podkreślają, że mimo najwyższej kategorii ryzyka ograniczono obserwację fizyczną, pozostawiając część nadzoru technicznego. W rozmowie z BILD Stockhammer ocenia, że skuteczniejsze wykorzystanie znanych informacji mogło powstrzymać zamach.
Źródła: CTC Sentinel, BILD


