Austria chce uzależnić wysokość pomocy społecznej dla zdolnych do pracy, uznanych uchodźców od udziału w integracji. Na początku mieliby dostawać około 861 euro miesięcznie zamiast pełnych 1230 euro. Reforma ma ruszyć w 2027 roku, ale nie została jeszcze uchwalona — opisuje BILD. Eksperci rozważają, czy podobne rozwiązania dałoby się zastosować w Niemczech.
Niższy zasiłek na początku, potem kolejne progi
Plan przedstawiła austriacka minister spraw społecznych Korinna Schumann z SPÖ wraz z koalicyjnymi partnerami z ÖVP i NEOS. Zmiany dotyczą Sozialhilfe, czyli pomocy społecznej. W przypadku zdolnych do pracy osób z przyznanym statusem uchodźcy przewidują stopniowe dochodzenie do pełnego świadczenia.
Początkowa kwota miałaby wynosić około 861 euro miesięcznie. Po czterech miesiącach i przy udziale w obowiązkowym programie integracyjnym możliwe byłoby otrzymywanie około 1016 euro.
Pełne świadczenie, wynoszące około 1230 euro, przysługiwałoby zasadniczo po trzech latach uczestnictwa w programie. Plan przewiduje też szybszą drogę: znajomość niemieckiego na poziomie B2, ukończone kursy wartości oraz ponad sześć miesięcy pracy w pełnym wymiarze.
Podane kwoty obejmują również koszty mieszkania. To istotna różnica wobec niemieckiego systemu, dlatego nie można po prostu zestawić 1230 euro z samą podstawową stawką zasiłku w Niemczech.
Za odmowę udziału dodatkowe cięcia
Niższa kwota początkowa nie byłaby jedynym ograniczeniem. Jak relacjonuje BILD, odmowa udziału w działaniach integracyjnych miałaby skutkować dodatkowym obniżeniem świadczenia o co najmniej 25 procent. W skrajnym przypadku plan dopuszcza całkowite wstrzymanie wypłat.
Trzeba rozróżnić te dwie sytuacje: otrzymywanie niższego świadczenia na początku programu oraz dodatkową sankcję za odmowę uczestnictwa. Sam fakt pobierania pomocy nie oznacza, że dana osoba odmawia integracji.
Zmiany także w pomocy społecznej dla dzieci
Projekt obejmuje również stawki dla dzieci w rodzinach korzystających z Sozialhilfe. Na pierwsze dziecko przewidziano około 307 euro, a od piątego — około 148 euro. Stawki dla dzieci pomiędzy pierwszym a piątym miałyby ustalać kraje związkowe w określonych granicach.
Nie chodzi o Familienbeihilfe, czyli austriacki odpowiednik niemieckiego Kindergeld. Są to kwoty pomocy społecznej dla dzieci.
Czy Austria może stać się wzorem dla Niemiec?
Ekspert prawa migracyjnego prof. Daniel Thym z Uniwersytetu w Konstancji ocenia w rozmowie z BILD, że jeśli Austrii uda się przeprowadzić tę reformę, może ona znaleźć naśladowców w Europie. Nie oznacza to jednak, że Niemcy zdecydowały się już na przyjęcie takiego modelu.
BILD wskazuje, że w Niemczech świadczenia mogą już zostać obniżone o 30 procent, gdy uprawniona osoba bez ważnego powodu odmawia udziału w obowiązkowym kursie językowym lub integracyjnym. Różnica polega na tym, że taka sankcja wymaga naruszenia obowiązku. Austriacki plan zakłada natomiast niższą wypłatę od początku i podwyższanie jej po spełnieniu warunków.
Thym zwraca uwagę na ograniczenia wynikające zarówno z prawa Unii Europejskiej, jak i z orzecznictwa niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Przypomina też, że Trybunał Sprawiedliwości UE kwestionował wcześniejsze ogólne rozwiązania dotyczące świadczeń we Włoszech i Górnej Austrii.
Prawnik i ekspert migracyjny Philipp Pruy uważa, że część austriackiego modelu mogłaby zostać zastosowana w Niemczech, ale tylko w granicach wyznaczonych przez sąd konstytucyjny. Według niego uzależnienie pomocy społecznej od osiągnięcia określonego sukcesu integracyjnego byłoby szczególnie trudne do pogodzenia z konstytucją.
Na razie jest to więc austriacka propozycja oraz dyskusja ekspertów o jej możliwym znaczeniu dla Niemiec — nie nowa niemiecka zasada wypłacania zasiłków.
Źródło: BILD, Marius Kiermeier i Nadja Aswad, 29.10.2026

