W sądzie krajowym w Gießen, mieście położonym w kraju związkowym Hesja, zapadł wyrok w procesie przeciwko zabójcy 14-letniej Ayleen. Oskarżony został skazany na maksymalny wymiar kary. 30-letni Jan Heiko P. usłyszał w czwartek wyrok dożywocia za popełnienie morderstwa. Ponadto sędziowie wskazali na szczególny ciężar winy i zarządzili późniejsze zastosowanie środka zabezpieczającego (niem. Sicherungsverwahrung – izolowanie sprawcy stwarzającego zagrożenie społeczne).
Sąd uznał również oskarżonego za winnego usiłowania gwałtu, uprowadzenia nieletniej, prowadzenia pojazdu bez prawa jazdy, „pozyskiwania” pornografii dziecięcej oraz zmuszania do określonego zachowania (niem. Nötigung – występek polegający na stosowaniu przemocy wobec osoby lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia innej osoby do działania, zaniechania lub znoszenia).
Zwłoki dziewczyny zostały znalezione w jeziorze
W lipcu ubiegłego roku dziewczyna została uprowadzona ze swojego rodzinnego miasta Gottenheim, położonego niedaleko Fryburga, i wywieziona do lasu w pobliżu miejscowości Langgöns w powiecie Gießen. Ponad tydzień później znaleziono ją martwą około 300 kilometrów dalej w jeziorze w powiecie Wetterau w Hesji. Z ustaleń wynika, że tam 30-latek próbował ją zgwałcić, po czym udusił dziewczynę i wrzucił ciało do jeziora. Jeszcze tego samego dnia P. został aresztowany.
Analizując dane z telefonu komórkowego 30-latka, śledczy odkryli, że Ayleen i mężczyzna najwyraźniej poznali się w kwietniu za pośrednictwem komunikatora Messenger i wymienili tysiące wiadomości. Śledczy byli w stanie odtworzyć trasę, jaką przemieszczał się P. i uzyskać obraz domniemanego przebiegu przestępstwa. Ponadto w mieszkaniu mężczyzny znaleziono rzeczy osobiste 14-latki.
Sprawca już jako nastolatek został skazany za przestępstwo seksualne i przez lata przebywał w zakładzie psychiatrycznym
Wydając wyrok, sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Obrona opowiadała się przeciwko stwierdzeniu szczególnego ciężaru winy.
Sprawca już jako nastolatek został skazany za przestępstwo seksualne i przez lata przebywał w zakładzie psychiatrycznym. Ten izolacyjny środek zabezpieczający nie pomógł – stwierdził Thomas Hauburger, prokurator naczelny przy sądzie krajowym, i dodał, że w takich sytuacjach sprawca musi być izolowany, gdyż trzeba chronić społeczeństwo przed takimi przestępcami.
Sam 30-latek stwierdził wcześniej w oświadczeniu odczytanym przez jego obrońcę, że uczennica sprowokowała go i obraziła, dlatego wpadł w złość i ją zabił. W czternastym dniu procesu po raz pierwszy zabrał głos sam oskarżony, który w zwięzły sposób wyraził swój żal.
Źródło: www.zdf.de
