Litewscy śledczy rozbili siatkę, która miała kontakty z Rosją. Sprawcy wysyłali paczki-bomby na teren całej Europy — jedna z paczek wybuchło też w Niemczech.
Według prokuratury generalnej w Wilnie, podejrzani działali na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Materiały wybuchowe były ukrywane w poduszkach do masażu i tubkach z kosmetykami, zawierały zapalające elementy oraz zapalniki czasowe.
Jedna z paczek eksplodowała tuż przed załadunkiem do samolotu
„Do stworzenia bomb użyto substancji stosowanej w przemyśle i wojsku — termitu, który wyróżnia się wyjątkowo wysoką temperaturą spalania”. Mężczyzna z Litwy, lat 52, nadał paczki 19 lipca 2024 roku. Dwie wysłane były samolotami DHL do Wielkiej Brytanii, kolejne dwie transportem DPD ciężarówką do Polski.
W Lipsku jedna paczka eksplodowała w centrum logistycznym DHL tuż przed załadunkiem do samolotu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kolejna paczka eksplodowała 21 lipca w ciężarówce DPD w Polsce. Dnia 22 lipca doszło do eksplozji w magazynie DHL w Birmingham. Czwarta przesyłka nie wybuchła — nie doszło do zapłonu z powodu usterki.
Trzej mężczyźni poszukiwani międzynarodowo
Śledztwo prowadzi do osób powiązanych z rosyjskim wywiadem. Przez Telegram próbowano werbować współpracowników, oferując zapłatę w kryptowalutach. Nie wiadomo dokładnie, ilu już zatrzymano, ale 15 osób jest przedmiotem dochodzenia, z czego trzech jest poszukiwanych międzynarodowo.
Są to:
- Daniil Gromov (Ukrainiec)
- Andrej Baburov (Rosjanin)
- Tomas Dovgan Stabachinsk, posiadający obywatelstwo rosyjskie i litewskie
Przeszukania i znalezione materiały wybychowe
Podczas ponad 30 przeszukań przeprowadzonych w Litwie, Polsce, Łotwie i Estonii odkryto więcej paczkowych ładunków zapalających. Mogły być przeznaczone do kolejnych planowanych ataków w Europie.
źródło: bild.de

