Od 1 października w Niemczech obowiązuje czasowa obniżka podatków na benzynę i olej napędowy o około 17 centów za litr. Ceny na stacjach spadły, ale — według informacji dziennika „BILD” — pełna ulga nadal nie trafia do kierowców. Premier Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrik Wüst ostro skrytykował koncerny paliwowe i zażądał przekazywania obniżki w całości.
Rząd obniżył podatki na paliwo o około 17 centów
Pakiet uzgodniony przez rząd federalny i kraje związkowe obniżył podatek energetyczny o 14 centów za litr. Po uwzględnieniu podatku VAT łączna ulga dla kierowców wynosi około 17 centów. Ma obowiązywać od 1 października do końca 2026 roku.
Bundestag przyjął ustawę 25 września. Za zmianą głosowało 434 posłów, przeciw było 128. Rząd szacuje wartość całego pakietu dla obywateli i gospodarki na około 2,5 mld euro.
Premier NRW: ulga musi trafiać do kierowców w całości
Hendrik Wüst, premier Nadrenii Północnej-Westfalii z CDU, powiedział „BILD”, że koncerny paliwowe i stacje powinny przekazywać obniżkę klientom „jeden do jednego”. Jego zdaniem wzbogacanie się przedsiębiorstw na państwowej uldze dla kierowców byłoby skandalem i podważałoby zaufanie do społecznej gospodarki rynkowej.
Wüst podkreślił, że wysokie ceny paliw mocno obciążają osoby dojeżdżające do pracy, rodziny oraz firmy. Jednocześnie broni samej decyzji rządu o czasowym obniżeniu podatków.
ADAC: większość obniżki była widoczna, ale paliwo nadal jest drogie
W pierwszym dniu obowiązywania ulgi ADAC odnotował spadek średniej ceny benzyny E10 o 14,5 centa, a oleju napędowego o 15,2 centa w porównaniu z tą samą porą dzień wcześniej. Automobilklub oceniał wówczas, że duża część obniżki dotarła do klientów, ale ostrzegał, aby późniejsze podwyżki nie zniwelowały efektu.
Jeszcze przed wejściem ulgi ADAC oceniał poziom cen jako zbyt wysoki i wskazywał na możliwość dalszych obniżek. Kierowcom zaleca porównywanie cen, ponieważ w ciągu dnia potrafią one zmieniać się bardzo wyraźnie.
Rząd rozważa kolejny krok od 2027 roku
Obecna ulga ma obowiązywać do końca grudnia. Rząd zapowiedział również rozmowy z branżą paliwową o ewentualnym czasowym limicie cen od 1 stycznia 2027 roku, wzorowanym na rozwiązaniach stosowanych w Luksemburgu lub Belgii. Na razie nie ma jednak ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Źródła: BILD, Bundesregierung, Deutscher Bundestag, ADAC
Zdjęcie: AI-Generated


