Satan, Whisky, Gucci i Superman pojawiają się wśród przykładów imion, których niemieckie urzędy stanu cywilnego nie zgodziły się wpisać do rejestru. Nie oznacza to jednak, że w Niemczech istnieje jedna oficjalna i obowiązująca w całym kraju lista zakazanych imion. Każde zgłoszenie jest oceniane indywidualnie, a najważniejszym kryterium pozostaje dobro dziecka.
Urząd stanu cywilnego ma ostatnie słowo
Rodzice w Niemczech mają dużą swobodę przy wyborze imienia, ale decyzję o jego wpisaniu podejmuje właściwy Standesamt. Urzędnicy sprawdzają przede wszystkim, czy imię nie naraża dziecka na ośmieszenie, poniżenie albo inne negatywne konsekwencje. Problematyczne bywają także określenia kojarzące się jednoznacznie z marką, tytułem, przedmiotem, chorobą lub postacią o szczególnie obciążającym znaczeniu.
Nie ma przy tym jednego paragrafu zawierającego zamknięty katalog niedozwolonych imion. To dlatego decyzje mogą zależeć od konkretnej sprawy, przedstawionego uzasadnienia oraz oceny urzędu. W razie sporu ostateczne rozstrzygnięcie może należeć do sądu.
Te imiona niemieckie urzędy odrzucały
W zestawieniach opartych na wcześniejszych decyzjach niemieckich urzędów pojawiają się między innymi:
- Satan, Judas, Thanatos i Pain,
- Whisky, Bierstübl i Hummer,
- Gucci, McDonald i Agfa,
- Superman, Lord i Verleihnix,
- Atomfried, Grammophon, Tom Tom i Puppe,
- Lenin, Junge, Rosenherz, Waldmeister i Nelkenheini,
- Schroeder, Pillula, Sonne, Stone, Holgerson, Jürgenson, Megwanipiu i Mechipchamueh.
Są to przykłady odmów w konkretnych sprawach, a nie formalna lista imion zakazanych zawsze i w każdym niemieckim urzędzie. Także wcześniejsza odmowa nie przesądza automatycznie, jak inny Standesamt oceni podobne zgłoszenie.
Niektóre bardzo nietypowe imiona zostały zaakceptowane
Granica nie zawsze przebiega tam, gdzie można by się jej spodziewać. W Niemczech zaakceptowano w przeszłości także bardzo nietypowe propozycje, między innymi Pepsi-Carola, Schneewittchen, Popo, Winnetou, Prestige, Siebenstern, Cinderella-Melodie, Tarzan, Smudo i Leonardo da Vinci Franz.
Pokazuje to, jak duże znaczenie ma indywidualna ocena. Sam fakt, że imię brzmi nietypowo, nie musi jeszcze oznaczać odmowy. Urząd analizuje jego znaczenie, możliwe skutki dla dziecka i dokumenty przedstawione przez rodziców.
Co mogą zrobić rodzice po odmowie?
Jeżeli Standesamt ma wątpliwości, rodzice mogą zostać poproszeni o wykazanie, że wybrane imię rzeczywiście funkcjonuje jako imię — na przykład w innym kraju lub kręgu kulturowym. Pomocna może być także opinia językowa, między innymi Gesellschaft für deutsche Sprache.
Jeśli urząd mimo dodatkowych wyjaśnień odrzuci zgłoszenie, rodzice mogą dochodzić swoich racji przed sądem. Trzeba jednak pamiętać, że również wtedy najważniejszym punktem odniesienia pozostaje dobro dziecka, a nie wyłącznie życzenie rodziców.
Źródła: ELTERN, familie.de




