Atak nożem w sklepie Media Markt w Ulm
Do brutalnego ataku doszło w Ulm, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. 29-letni uchodźca z Erytrei, Mahmoud I., wtargnął z nożem do sklepu Media Markt i zaatakował pracownika. 25-letni sprzedawca został ciężko ranny i walczy o życie. W trakcie zdarzenia obrażeń doznał także drugi pracownik sklepu w wieku 22 lat – jego rany nie zagrażają życiu.
Zdarzenie wstrząsnęło opinią publiczną, zwłaszcza że – jak ujawniono – sprawca już wcześniej dopuścił się poważnych aktów przemocy.
Ujawniona przeszłość sprawcy: brutalna napaść w ośrodku dla azylantów
Jak ustalił niemiecki dziennik „BILD”, Mahmoud I. był już wcześniej notowany przez organy ścigania. W sierpniu 2020 roku, podczas pobytu w ośrodku dla osób ubiegających się o azyl w Neu-Ulm (Bawaria), wszczął kłótnię z innym mieszkańcem placówki, 21-letnim mężczyzną.
Najpierw brutalnie kopnął go nogą w głowę, a następnie opuścił budynek. Po chwili wrócił z rozbitą szklaną butelką, którą ugodził współlokatora w górną część ciała. Ciężko ranny, silnie krwawiący mężczyzna trafił do szpitala. Sprawca został zatrzymany przez policję.
Agresja wobec funkcjonariuszy i kolejne przestępstwa
Na tym jednak jego agresywne zachowanie się nie zakończyło. Już następnego dnia Mahmoud I. awanturował się w policyjnym areszcie, niszcząc wyposażenie pomieszczeń. Również podczas tymczasowego aresztowania jego zachowanie pozostawało skrajnie agresywne.
21 października 2020 roku zaatakował dwóch funkcjonariuszy Służby Więziennej, raniąc obu strażników. Za serię brutalnych przestępstw Sąd Rejonowy w Memmingen skazał go na trzy i pół roku pozbawienia wolności.
Zwolnienie z więzienia i kolejny atak
Pobyt Mahmouda I. w zakładzie karnym został przedłużony z powodu kolejnych przestępstw narkotykowych. Ostatecznie opuścił więzienie w grudniu 2025 roku. Krótko po wyjściu na wolność doszło do dramatycznych wydarzeń w Media Markt w Ulm.
Według prokuratury 25-letni pracownik sklepu wciąż znajduje się w stanie krytycznym. Rzecznik prokuratury, Michael Bischofberger, poinformował, że nie odnotowano dotąd poprawy stanu zdrowia poszkodowanego.
Sam sprawca został postrzelony podczas interwencji i obecnie jest już zdolny do składania wyjaśnień, jednak odmawia składania zeznań, co uniemożliwia ustalenie motywów ataku.
Problem deportacji: wydalenie sprawcy niemożliwe
Mahmoud I. przybył do Niemiec w 2017 roku jako uchodźca. Jak przekazała rzeczniczka Ministerstwa Migracji Badenii-Wirtembergii, mężczyzna był formalnie zobowiązany do opuszczenia kraju, jednak jego deportacja okazała się niemożliwa.
Powodem jest brak współpracy ze strony Erytrei. Państwo to odmawia przyjmowania własnych obywateli, a niemieckie władze nie są w stanie uzyskać dokumentów zastępczych umożliwiających przymusowy powrót.
– W przypadku obywateli Erytrei nie funkcjonuje procedura przymusowego uzyskiwania dokumentów podróży. Rząd federalny poszukuje obecnie alternatywnych rozwiązań – poinformowała przedstawicielka resortu.
Pytania o bezpieczeństwo i skuteczność systemu
Sprawa wywołała w Niemczech poważną debatę na temat bezpieczeństwa publicznego, skuteczności systemu azylowego oraz realnych możliwości reagowania państwa wobec osób wielokrotnie dopuszczających się brutalnych przestępstw.
Fakt, że sprawca z długą historią przemocy pozostawał na wolności, a jego deportacja była niemożliwa, rodzi pytania o luki w systemie oraz odpowiedzialność instytucji państwowych.
źródło: bild.de


