Katharina Marg z niemieckiej Lewicy uczestniczyła w proteście przeciw deportacji dwóch mężczyzn z rodziny Barbakh. Jak opisuje Apollo News, chodziło o planowany na 29 października lot z Hanoweru do Grecji. Marg jest deputowaną do berlińskiego parlamentu krajowego, nie do Bundestagu.
Deportacja dwóch mężczyzn z rodziny Barbakh
Według Apollo News 22- i 35-latek mieli wcześniej ochronę w Grecji, a następnie przyjechali do Niemiec. Portal, powołując się na „Spiegla”, opisuje postępowania dotyczące m.in. podejrzeń przemocy wobec policjantów i podżegania do nienawiści. To zarzuty, nie informacja o skazaniu.
Po zatrzymaniu mężczyzn przeciwnicy deportacji zorganizowali protest. Wzięła w nim udział także Marg. Jej obecność spotkała się z krytyką związku zawodowego policjantów GdP oraz polityka SPD Sebastiana Fiedlera.
Marg wyjaśnia swoją rolę
Polityczka utrzymuje, że występowała jako obserwatorka parlamentarna. BILD przytacza jej wyjaśnienie: nie znała policyjnych ustaleń dotyczących mężczyzn i chciała przyglądać się przestrzeganiu zasad państwa prawa.
Jak podaje BILD, deportacja początkowo nie doszła do skutku: w jednym przypadku sędzia stwierdził błąd formalny, w drugim uznano mężczyznę za niezdolnego do osadzenia. Relacja nie dowodzi, że decyzje te zapadły wskutek interwencji Marg.
Źródła: Apollo News, BILD


