Niemieckie ministerstwo finansów domaga się zaostrzenia projektu limitu cen paliw. Według informacji dpa resort Larsa Klingbeila obawia się, że koncerny mogłyby tak rozłożyć podwyżki, aby uniknąć uruchomienia ograniczenia. Uzgodnionego projektu rządu jeszcze nie ma.
Trzy tygodnie podwyżek jako warunek
Propozycja ministerstwa gospodarki Katheriny Reiche przewiduje wysoką barierę. Wzrost cen benzyny lub diesla musiałby przez trzy kolejne tygodnie przekraczać wzrost w pozostałych krajach UE o ponad pięć punktów procentowych. Limit obowiązywałby najwyżej trzy miesiące.
Resort finansów wskazuje możliwą furtkę: po dwóch tygodniach dużych podwyżek koncerny mogłyby w trzecim tygodniu podnosić ceny łagodniej. W ten sposób warunek wprowadzenia limitu nie zostałby spełniony. Ministerstwo chce zapobiec takim sytuacjom i uważa trzymiesięczny okres za zbyt krótki.
Tańsze tankowanie nie jest przesądzone
ADAC przypomina, że planowany start 1 stycznia 2027 roku pozostaje niepewny. Nie ustalono jeszcze wzoru obliczania maksymalnej ceny. Organizacja ostrzega też przed nadmiernymi oczekiwaniami: ograniczenie mogłoby hamować skoki cen, ale nie gwarantuje znacznego spadku przeciętnego kosztu tankowania.
To nadal dyskusja o projekcie, a nie obowiązujący limit ani potwierdzona obniżka na stacjach.
Źródła: NIUS, dpa/Pforzheimer Zeitung, ADAC


