22-letnia Marie Thum z Nachrodt-Wiblingwerde przeszła na islam i od ponad roku nosi chustę — również podczas pobytów w Niemczech. W rozmowie z come-on.de mówi, że daje jej ona poczucie ochrony, większego szacunku i bycia ocenianą za to, kim jest, zamiast za wygląd. Podkreśla, że to jej świadomy wybór.
Do islamu przekonał ją Koran
Historię studentki opisała Susanne Fischer-Bolz w artykule opublikowanym 3 listopada. Thum studiuje na Uniwersytecie Georgetown w Katarze, gdzie zajmuje się polityką międzynarodową i językiem arabskim. Jest na szóstym semestrze.
Jak wyjaśnia w rozmowie, podczas zajęć z teologii porównywała Biblię i Koran. To właśnie Koran ją przekonał. Według jej relacji ojciec nie był zachwycony decyzją o zmianie religii. Ona sama czuje się jednak ze swoim wyborem dobrze.
Nie chce zdejmować chusty po powrocie do Niemiec
22-latka tłumaczy, że nosi chustę z przekonania i chce w ten sposób okazywać swoją wiarę. Nie zamierza rezygnować z niej w rodzinnej miejscowości tylko dlatego, że niektórzy ludzie patrzą ze zdziwieniem. Skoro nosi ją w Katarze i robi to od ponad roku, zdejmowanie jej podczas pobytów w Niemczech uważałaby za dziwne.
W jej odczuciu chusta daje ochronę. Thum mówi też o większym szacunku i o tym, że jest bardziej dostrzegana jako osoba, a mniej przez pryzmat wyglądu. To opis jej własnych doświadczeń i przekonań, nie wynik badania porównującego bezpieczeństwo kobiet noszących chustę i tych, które jej nie noszą.
Obawiała się reakcji. Nie spotkały jej zaczepki
Według studentki zdziwione spojrzenia zdarzają się częściej w Altenie niż w Nachrodt. Jednocześnie zaznacza, że nigdzie nie była zaczepiana ani obrażana.
Opowiada również o obawach przed wyjazdem na maraton do Meklemburgii-Pomorza Przedniego, które wiązała z AfD. Jak sama podkreśla, na miejscu wszystko było w porządku. Jej relacja dotyczy więc zarówno wcześniejszego niepokoju, jak i braku negatywnych doświadczeń podczas tego wyjazdu.
Chce pomóc afgańskim dziewczętom w nauce
Marie Thum angażuje się także w SolaTeach — prowadzoną przez młodych ludzi inicjatywę oferującą bezpłatną edukację online afgańskim dziewczętom i kobietom. Pomoc ma umożliwiać naukę mimo ograniczeń wprowadzonych przez talibów.
Wśród zajęć, o których opowiada, są angielski, umiejętności komputerowe i korepetycje z matematyki. Sama planuje poprowadzić webinar o prawach kobiet, wykorzystując wiedzę z zajęć z prawa międzynarodowego. Według niej uczestniczki mają od 16 do 20 lat, a ich rodziny wspierają naukę.
Przeszkodą są między innymi stare urządzenia i niestabilny internet. Studentka przywołuje przykład znajomej z Afganistanu, która musiała pracować na ekranie telefonu, ponieważ jej stary laptop nie miał dostępu do sieci.
Thum planuje udział w biegu sylwestrowym z Werl do Soest. Chciałaby, by darczyńcy wspierali SolaTeach kwotą 20 lub 50 centów za każdy pokonany przez nią kilometr. Pieniądze miałyby pomóc między innymi w zapewnieniu lepszego sprzętu do nauki. To plan zbiórki — artykuł nie podaje sumy już zebranych wpłat.
Źródła: come-on.de


