Kamery wykryją telefon w ręku kierowcy! Niemiecki minister chce kontroli w całym kraju

Kamery zaglądające przez przednią szybę samochodu mogą w przyszłości kontrolować używanie telefonu w całych Niemczech. Federalny minister transportu Steffen Bilger (CDU) zapowiedział poparcie dla ogólnokrajowego stosowania systemów nazywanych „Handy-Blitzer”. Potrzebna jest jednak wspólna podstawa prawna. Nie ogłoszono terminu uruchomienia takich kontroli w całym kraju.

Minister chce wspólnych przepisów dla całych Niemiec

W wypowiedzi dla agencji dpa, opublikowanej 3 listopada, Bilger wskazał, że urządzenia elektroniczne, w tym telefony używane za kierownicą, przyczyniają się każdego roku do ponad tysiąca wypadków. Według ministra liczba takich zdarzeń rośnie. Nowoczesne kamery mają ułatwić wykrywanie naruszeń i skuteczniejsze ich karanie.

Bilger powołał się na dobre doświadczenia Nadrenii-Palatynatu. Zapowiedział, że będzie zabiegał o odpowiednie uregulowanie w federalnej ustawie o ruchu drogowym, również na wniosek krajów związkowych. Chodzi więc o umożliwienie szerszego stosowania technologii, a nie o wprowadzenie nowego zakazu trzymania telefonu podczas jazdy.

Kamera rozpoznaje telefon i ułożenie dłoni

System Monocam wykorzystuje kamerę o wysokiej rozdzielczości umieszczoną na wiadukcie nad autostradą. Jak wyjaśnia ADAC, obiektyw jest skierowany ukośnie w dół i rejestruje wnętrze auta przez przednią szybę. Oprogramowanie szuka telefonu w pobliżu kierowcy oraz charakterystycznego ułożenia jego dłoni.

Wskazanie systemu nie zastępuje oceny człowieka. Zdjęcia sprawdzają następnie przeszkoleni policjanci, ponieważ nie każde ujęcie pozwala jednoznacznie stwierdzić wykroczenie.

Nadrenia-Palatynat rozpoczęła regularne stosowanie Monocam w kwietniu 2025 roku, po stworzeniu własnej podstawy prawnej. ADAC przypomina, że kamery zbierają dane osobowe. Dlatego w stanowisku przygotowanym na tegoroczny Verkehrsgerichtstag klub podkreślał znaczenie ochrony prywatności, wiarygodności dowodów i wykluczania błędnych wskazań.

Jakie kary grożą za telefon w ręku?

Według informacji ADAC przytoczonych przez dpa podstawowa kara za takie naruszenie wynosi 100 euro i jeden punkt we Flensburgu. Gdy kierowca powoduje zagrożenie, mandat rośnie do 150 euro, a przy spowodowaniu wypadku do 200 euro. W tych dwóch przypadkach dochodzą dwa punkty i miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów.

Sama rozmowa telefoniczna podczas jazdy nie jest całkowicie zabroniona. Można korzystać z zestawu głośnomówiącego, systemu wbudowanego w samochód lub słuchawki Bluetooth. Nie wolno natomiast brać telefonu do ręki ani trzymać go przy uchu. Propozycja ministra dotyczy skuteczniejszego wykrywania takich zachowań, a nie zapowiedzianej podwyżki mandatów.

Źródła: dpa, ADAC

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Obserwuj
Powiadom o

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy