Od 2009 roku nie prowadziła lekcji, ale nadal otrzymywała pełną pensję. 62-letnia nauczycielka z Duisburga, zatrudniona w szkole zawodowej w Wesel, została oskarżona o oszustwo i fałszowanie dokumentów. Jak podało 27 października Radio Duisburg, prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu 23 października. Zarzuty nie obejmują całych 17 lat nieobecności.
Pensja, podwyżki i wieloletnie zwolnienie
Według BILD nauczycielka biologii i geografii przestała pracować w 2009 roku z powodu problemów psychicznych. Jej zwolnienia były przedłużane. Otrzymywała wynagrodzenie, automatyczne podwyżki i rekompensaty za niewykorzystany urlop.
248 tysięcy euro za cztery lata
Prokuratura zarzuca jej oszustwo w jedenastu szczególnie ciężkich przypadkach oraz dwa przypadki fałszowania dokumentów. Według śledczych przedkładała zaświadczenia o niezdolności do pracy, chociaż wiedziała, że jest zdolna do wykonywania obowiązków.
BILD podaje, że zarzucana szkoda wynosząca 248 tysięcy euro dotyczy okresu od marca 2021 do marca 2025 roku. Nie jest to suma wynagrodzenia za całą nieobecność ani dowód, że przez wszystkie te lata bezpodstawnie korzystała ze zwolnienia.
Sąd zdecyduje o rozpoczęciu procesu
Według gazety kobieta miała też samodzielnie wystawić dwa zaświadczenia o zdolności do nurkowania. Podejrzenie, że podczas zwolnienia pracowała jako terapeutka medycyny alternatywnej, nie potwierdziło się.
Nauczycielka i jej adwokat nie skomentowali sprawy dla BILD. Kobieta zaskarża przeniesienie w stan spoczynku. Sąd krajowy w Duisburgu ma zdecydować o dopuszczeniu aktu oskarżenia. Wyrok nie zapadł.
Źródła: BILD, Radio Duisburg


