Nieznany mężczyzna zadzwonił do drzwi domu w Dingolfing w Bawarii, a następnie śmiertelnie postrzelił 43-letniego mieszkańca. Do ataku doszło w poniedziałek 26 października około godz. 12.30. Według wtorkowych informacji policja wciąż nie ustaliła sprawcy.
Strzał przy wejściu do domu
Jak relacjonuje BR24, powołując się na policję, napastnik pojawił się przed domem małżeństwa i nacisnął dzwonek. Drzwi otworzył mąż. Według śledczych przed strzałem doszło do rozmowy, której szczegółów nie ujawniono.
43-latek odniósł ciężkie obrażenia. Ratownicy próbowali go reanimować, jednak zmarł jeszcze na miejscu. Bliskim zapewniono pomoc zespołu interwencji kryzysowej.
Napastnik uciekł samochodem
Sprawca odjechał czarnym autem. We wstępnych informacjach wskazywano, że mogło to być ciemne BMW z przyciemnianymi szybami. Nie jest to jednak pewne ustalenie dotyczące pojazdu.
Do poszukiwań skierowano liczne patrole i policyjny śmigłowiec. Widoczną w terenie akcję zakończono w poniedziałek, ale śledztwo i poszukiwania sprawcy są kontynuowane.
Motyw pozostaje nieznany
Według wtorkowej relacji dpa przytoczonej przez inFranken.de wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły śmiertelne trafienie co najmniej jednym pociskiem. Policja nie miała jeszcze konkretnych wskazówek pozwalających ustalić napastnika ani samochód, którym uciekł.
Nie wiadomo, dlaczego zaatakował i czy znał ofiarę. Policja ostrzegała, że może być nadal uzbrojony, i apelowała, by przy podejrzanych obserwacjach powiadomić służby, zamiast narażać się na niebezpieczeństwo.
Źródła: BR24, BILD, dpa/inFranken.de


