Miejskie finansowanie śniadań w Friedens-Grundschule w Dortmundzie kończy się 31 stycznia 2027 r. Nie wiadomo jeszcze, czy od lutego uda się utrzymać dotychczasową ofertę. Jak opisuje gazeta Ruhr Nachrichten, pracownicy szkoły spotykają dzieci przychodzące na lekcje bez śniadania. Dyrekcja obawia się, że bez dopłat część rodzin nie będzie mogła zapłacić więcej za posiłki.
Śniadanie dla wszystkich, bez tłumaczenia się z sytuacji w domu
Podstawówka w Germania-Siedlung w dzielnicy Marten prowadzi program od sierpnia 2008 r. Mogą z niego korzystać wszystkie około 250 dzieci. Nie muszą wyjaśniać, dlaczego potrzebują rano posiłku. Większość klas odbiera przygotowane tace, a jedna je wspólnie w stołówce.
Zastępczyni dyrektorki Svenja Schneider opowiedziała gazecie o dziewczynce, która powiedziała jej, że w domu lodówka jest pusta. Dyrektorka Ulrike Dreps wspominała też, że szczególnie w czasie pandemii dzieci zabierały pozostałe kanapki dla rodzeństwa. To relacje personelu o potrzebach części uczniów, a nie informacja, że wszystkie dzieci w szkole głodują.
Miasto kończy dopłaty. Szkoła oblicza możliwy wzrost opłat
Dortmund wspierał trzy podstawówki w Marten i Westerfilde: Friedens-, Westhausen- i Steinhammer-Grundschule. Była to pomoc oparta na czasowo ograniczonej decyzji budżetowej. Friedens-Grundschule otrzymywała ostatnio 12 tys. euro rocznie, a wszystkie trzy placówki łącznie prawie 25 tys. euro rocznie.
Według stanowiska miasta przytoczonego przez Ruhr Nachrichten środki zostały wyczerpane. Władze powołują się na trudną sytuację budżetową i brak możliwości dalszego finansowania dotychczasowego modelu w Friedens-Grundschule.
Rodzice płacą obecnie 5 euro miesięcznie. Według obliczeń szkoły bez miejskiej dopłaty opłata musiałaby wzrosnąć do 8 euro. Nie jest to już wprowadzona podwyżka. Dreps wskazuje, że dla wielu rodzin taki wydatek byłby duży, a dla niektórych niemożliwy do udźwignięcia.
Alternatywy są, ale zastępstwo nie jest zapewnione
Miasto wskazuje stowarzyszenie brotZeit, które wspiera śniadania także w innych dortmundzkich szkołach. Sama informacja o programie nie oznacza jednak przyjęcia placówki. Potrzebny jest wniosek, a następnie sprawdzenie wolnych miejsc i warunków na miejscu. Nie ustalono też, jak długo potrwa procedura ani czy oferta będzie pasowała do śniadań organizowanych w klasach.
Inną rozważaną możliwością są niewykorzystane środki programu wsparcia szkół Startchancen. Wymagałoby to indywidualnej oceny. Według dyrekcji pieniądze szkoły są już przeznaczone na rozpoczęty projekt teatralny.
Władze deklarują wspólne poszukiwanie rozwiązania z trzema podstawówkami. Na razie nie ma pewności, kto od 1 lutego 2027 r. sfinansuje dalsze śniadania. Nie ogłoszono więc, że posiłki już zlikwidowano, ani że wszystkie dzieci na pewno je stracą.
Źródła: Ruhr Nachrichten


