Rząd Niemiec chciał obniżyć świadczenia dla części uchodźców z Ukrainy. Projekt od miesięcy pozostaje jednak w Bundestagu i może w ogóle nie wejść w życie. Jego przyszłość jest otwarta, a nawet politycy CDU oraz niemieckie samorządy nie ukrywają swoich zastrzeżeń.
Chodzi o rządowy projekt ustawy określany po niemiecku jako Leistungsrechtsanpassungsgesetz. Przewiduje on przeniesienie ukraińskich uchodźców, którzy przyjechali do Niemiec po 1 kwietnia 2025 roku, z systemu podstawowego zabezpieczenia społecznego do niższych świadczeń wypłacanych na podstawie ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl.
Projekt utknął w Bundestagu
FOCUS Online informuje, że ustawa po pierwszym czytaniu w styczniu 2026 roku trafiła do komisji pracy i spraw społecznych Bundestagu. Od tego czasu nie doszło do końcowego głosowania. Oficjalna baza niemieckiego parlamentu nadal wskazuje status „przekazany”, co oznacza, że procedura ustawodawcza nie została zakończona.
Według ustaleń portalu w klubie CDU/CSU nie widać obecnie większej dynamiki wokół projektu. Jego zwolennicy przyznają, że wraz z upływem czasu wdrożenie staje się coraz trudniejsze. Nie oznacza to jeszcze formalnego wycofania ustawy, ale jej wejście w życie pozostaje niepewne.
Spór o pieniądze i dodatkową biurokrację
Jednym z głównych problemów jest podział kosztów. Obecne świadczenia z systemu SGB II są w znacznej części finansowane przez państwo federalne. Po przeniesieniu uchodźców do systemu świadczeń azylowych większe obowiązki spadłyby na landy i gminy.
Bundesrat zgłosił wątpliwości, czy Berlin rzeczywiście zagwarantuje samorządom pełną i trwałą rekompensatę. Gminy ostrzegają także przed dodatkową pracą administracyjną. Niemiecki Związek Miast przekazał FOCUS Online, że byłby zadowolony, gdyby projekt nie był dalej procedowany.
Dodatkową komplikacją jest planowane działanie przepisów wstecz. Projekt ma obejmować osoby przybyłe po 1 kwietnia 2025 roku. Im dłużej trwa procedura, tym więcej spraw urzędy musiałyby później przenieść do innego systemu.
Świadczenia miały być wyraźnie niższe
Podczas parlamentarnego wysłuchania eksperci wskazywali, że dla osoby samotnej miesięczna podstawowa pomoc spadłaby z 563 do 455 euro. Zmieniłby się również urząd odpowiedzialny za obsługę. Zamiast Jobcenter świadczeniami zajmowałyby się właściwe urzędy socjalne.
Jobcenter nie tylko wypłacają pieniądze, ale również prowadzą działania związane z wejściem na rynek pracy. Krytycy projektu ostrzegają, że przeniesienie uchodźców do innego systemu może utrudnić dalszą integrację zawodową.
Co obowiązuje obecnie?
Dopóki ustawa nie zostanie przyjęta, osoby objęte projektem pozostają w dotychczasowym systemie świadczeń. W Niemczech Bürgergeld zostało w lipcu 2026 roku zastąpione nowym systemem Grundsicherung, czyli podstawowego zabezpieczenia dla osób poszukujących pracy. W codziennym języku nadal często używana jest jednak wcześniejsza nazwa.
FOCUS Online ocenia, że nawet jeśli rozmowy ponownie ruszą, nowe przepisy mogłyby wejść w życie najwcześniej w 2027 roku. Na razie nie zapadła ani decyzja o przyjęciu projektu, ani o jego ostatecznym porzuceniu.
Źródła: FOCUS Online, Deutscher Bundestag, Bundesrat, Kommunen.NRW


