Konta należące do DocMorris zostały zajęte w Holandii, aby wyegzekwować kary nałożone przez niemieckie sądy. Holenderski sąd uznał egzekucję za zgodną z prawem, ale jego decyzja nie jest jeszcze prawomocna i apteka internetowa może się odwołać.
Konta DocMorris zajęte przez komornika
Sprawa zaczęła się od reklamy cenowej, której Landgericht Stuttgart, czyli sąd krajowy w Stuttgarcie, zakazał DocMorris już w 2020 roku. Według relacji mediów apteka internetowa miała mimo to nadal posługiwać się zakwestionowanymi informacjami. W kolejnych latach niemieckie sądy nakładały więc na firmę kary porządkowe.
W lipcu 2024 roku ustalono karę w wysokości 50 tys. euro. Po oddaleniu skargi przez Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie decyzja stała się prawomocna. Następnie nałożono kolejne kary: 60 tys. euro w kwietniu 2025 roku oraz 100 tys. euro w październiku 2025 roku.
Niemieckie kary egzekwowane w Holandii
DocMorris ma siedzibę w Heerlen w Holandii, dlatego Apothekerkammer Nordrhein, czyli Izba Aptekarska Nadrenii Północnej, zleciła tamtejszemu komornikowi wykonanie niemieckich postanowień. Konta firmy zostały zajęte, a część należności już ściągnięto.
DocMorris zakwestionowała tę egzekucję. Firma argumentowała między innymi, że izba aptekarska nie może samodzielnie dochodzić pieniędzy przeznaczonych dla niemieckiej kasy państwowej. Sąd w holenderskiej Limburgii odrzucił jednak ten argument i uznał zajęcie kont za zgodne z prawem.
DocMorris może jeszcze złożyć apelację
Wyrok holenderskiego sądu zapadł w pierwszej instancji i nie jest prawomocny. DocMorris ma cztery tygodnie na wniesienie apelacji. Firma nie skomentowała szerzej sprawy, powołując się na trwające postępowanie.
Opisane zajęcie kont nie oznacza upadłości ani niewypłacalności DocMorris. Chodzi o egzekucję konkretnych niemieckich kar porządkowych. Według BILD DocMorris jest największą apteką wysyłkową w Europie i obsługuje ponad 11 milionów klientów, z których większość mieszka w Niemczech.
Źródła: BILD, t-online, Pharmazeutische Zeitung

