Po wyborach landowych w Niemczech służby i politycy rozważają, czy ograniczyć przekazywanie tajnych informacji władzom, w których mogłyby znaleźć się AfD lub Lewica. Chodzi o obawy dotyczące możliwego wycieku danych do Rosji albo do środowisk przestępczych. Żadnej decyzji o ograniczeniach dotąd nie podjęto.
Po wyborach pojawiło się pytanie o dostęp do informacji służb
AfD zajęła pierwsze miejsce w wyborach w Saksonii-Anhalt 6 września, a Lewica wygrała głosowanie w Berlinie 20 września. W Niemczech landy mają własne służby ochrony konstytucji. Wymieniają one informacje między sobą oraz z federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji, znanym jako BfV. Gdyby jedna z tych partii weszła do rządu landowego, jej politycy mogliby nadzorować odpowiednie instytucje.
Według Reutersa przedstawiciele służb i władz rozpatrują więc, czy dostęp do części poufnych informacji można byłoby ograniczyć. Nie jest jeszcze jasne, czy AfD lub Lewica w ogóle wejdą do rządów tych landów. AfD nie zdobyła samodzielnej większości w Saksonii-Anhalt, a inne duże partie wykluczają tam współpracę z nią.
Jakie obawy stoją za dyskusją?
Politycy koalicji rządzącej wskazują na dwa różne zagrożenia. W przypadku AfD obawiają się, że poufne informacje mogłyby trafić do Rosji. W przypadku berlińskiej Lewicy mówią o danych dotyczących przestępczości zorganizowanej i doniesieniach o kontaktach niektórych działaczy ze środowiskiem klanowym. To obawy i zarzuty, a nie stwierdzenie, że doszło do wycieku.
AfD odrzuca oskarżenia o powiązania z Rosją i twierdzi, że przeciwnicy próbują ją zdyskredytować. Politycy Lewicy odrzucają zarzuty o wspieranie grup przestępczych. Reuters podaje, że służby nie chcą całkowicie wstrzymać wymiany informacji, ponieważ mogłoby to utrudnić reagowanie choćby na zagrożenia terrorystyczne.
Co wydarzy się dalej?
Na razie mowa o analizach i przygotowaniach na możliwy skład przyszłych władz landowych. O tym, czy pojawią się konkretne ograniczenia, zdecydują dalsze rozmowy polityczne oraz ocena prawna i bezpieczeństwa. Wyniki wyborów same w sobie nie oznaczają, że AfD lub Lewica zostały już odcięte od tajnych danych.
Źródła: Reuters

