Coraz więcej osób w Niemczech traci wiarę w to, że państwowa emerytura zapewni im godne życie na starość. Z najnowszego sondażu wynika, że obawy społeczne są ogromne.
Merz ogłasza surowe reformy systemu emerytalnego
Kanclerz Friedrich Merz (CDU) ogłosił we wtorek podczas spotkania ze Związkiem Banków Niemieckich plan surowych reform systemu emerytalnego. Jak stwierdził, ustawowa emerytura ma być w przyszłości „co najwyżej podstawowym zabezpieczeniem na starość”.
Już dzień później, przemawiając do socjalnego skrzydła swojej partii, tonował nastroje. Zapewnił, że „z nami nie będzie żadnych cięć w emeryturach ustawowych”. Jednocześnie ponownie podkreślił, że większą rolę powinny odgrywać prywatne oraz zakładowe programy emerytalne.
Niemcy nie wierzą w system
Tymczasem obywatele coraz mniej wierzą w stabilność obecnego systemu. Niemiecki dziennik BILD dotarł do wyników ekskluzywnego sondażu przeprowadzonego na zlecenie Niemieckiego Związku Socjalnego (SoVD). Badanie zrealizował instytut opinii publicznej Civey.
Ankietę przeprowadzono wśród osób powyżej 18. roku życia, z wyłączeniem emerytów, urzędników państwowych i osób samozatrudnionych — czyli w grupie, która obecnie finansuje ustawowy system emerytalny.
Wyniki są alarmujące:
- 82 proc. respondentów nie wierzy, że emerytura z systemu ustawowego wystarczy im w przyszłości do utrzymania dotychczasowego standardu życia.
- Tylko 11 proc. deklaruje zaufanie do państwowej emerytury.
Szefowa Niemieckiego Związku Socjalnego, Michaela Engelmeier (SPD), w rozmowie z BILD skrytykowała sposób prowadzenia debaty publicznej.
– Ustawowa emerytura jest celowo oczerniana – powiedziała.
Jak podkreśliła, właśnie w czasach kryzysu system państwowy okazał się stabilny.
– Oczekuję od rządu federalnego, że nie będzie podsycał niepewności. Niezawodna emerytura ma kluczowe znaczenie dla zaufania obywateli do państwa – dodała.
Ponieważ wiele osób „nie stać na prywatne zabezpieczenie emerytalne”, SoVD domaga się gruntownej reformy systemu. Organizacja proponuje przekształcenie obecnego modelu w „ubezpieczenie osób aktywnych zawodowo”, do którego składki płaciliby wszyscy — także urzędnicy państwowi, osoby samozatrudnione oraz posłowie.
Źródło: Bild, opracowanie: Dojczland.info

