W południowo-zachodnim Berlinie doszło do rozległej awarii prądu: bez zasilania znalazło się około 50 tys. gospodarstw domowych oraz około 2 tys. odbiorców komercyjnych. Awaria wystąpiła podczas zimnej pogody i opadów śniegu.
Przyczyną był pożar tzw. mostu kablowego nad Kanałem Teltow. Ogień uszkodził kilka kabli prowadzących m.in. do pobliskiej elektrowni w Lichterfelde, co doprowadziło do przerw w dostawach energii. Pożar został już ugaszony, ale powód jego powstania pozostaje nieznany; na miejscu działają policja i straż pożarna.
Operator sieci (Stromnetz Berlin) informuje, że zasilanie jest przywracane stopniowo, ale nie było jeszcze pewne, kiedy dokładnie prąd wróci wszędzie. Służby zostały zaalarmowane około 06:12. Wśród poszkodowanych są też różne instytucje, którym trzeba zapewnić wsparcie (w tym co najmniej jeden dom opieki); strażacy pomagają m.in. w sytuacjach, gdy ludzie utknęli w windach.
Źródło: Die Zeit




Przecież lewaki się przyznały, że to oni blackout spowodowali, A to wszystko dla klimatu oczywiście. Kretyni rządzą, to kretynom wszystko wolno.