Kontrowersyjne sceny z Dolnej Saksonii
W niemieckim landzie Dolna Saksonia wybuchła burzliwa dyskusja po ujawnieniu nagrania z meczetu Ditib w Garbsen. Wideo, które początkowo zostało opublikowane w internecie przez samą wspólnotę, przedstawia dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym odgrywające sceny wojenne.
Na nagraniu widać, jak dzieci strzelają do siebie z drewnianych karabinów, a jedno z nich – odgrywa rolę poległego. Obok „zabitego” chłopca stoją trzy dziewczynki w chustach, które symbolicznie opłakują „żołnierza”.
Nagranie ujawnione przez dziennikarza
Sprawę jako pierwszy nagłośnił dziennikarz Eren Güvercin na platformie X. O sprawie poinformowała również Hannoversche Allgemeine Zeitung, która miała dostęp do materiału.
Według doniesień dzieci odgrywały bitwę pod Çanakkale z 1915 roku. Nagranie miało powstać 18 marca – w rocznicę tych wydarzeń.
Muzułmańska wspólnota w Garbsen opublikowała materiał w mediach społecznościowych, jednak po wybuchu kontrowersji został on usunięty.
Ostre słowa krytyki: „To powinno nas głęboko niepokoić”
Eren Güvercin skomentował sprawę w ostrych słowach. Jego zdaniem wojna została przedstawiona nie jako tragedia, lecz jako „bohaterska przygoda”.
Podkreślił również, że dzieci w tym wieku nie są w stanie zrozumieć okrucieństwa wojny i są wykorzystywane do odtwarzania nacjonalistycznych mitów. Jak zaznaczył, pozwalanie małym dzieciom na odgrywanie scen śmierci na polu walki i przedstawianie „męczeńskiej śmierci” jako religijnego ideału nie powinno mieć miejsca ani w instytucjach edukacyjnych, ani w przestrzeniach religijnych.
Stanowisko meczetu: „element wczesnej edukacji”
Do zarzutów odniosła się również sama wspólnota Ditib. W jej ocenie zajmowanie się wydarzeniami historycznymi może być „wartościowym elementem wczesnej edukacji”.
Przedstawiciele meczetu argumentują, że takie działania pomagają budować „tożsamość zbiorową”, zachowują pamięć historyczną i mogą prowadzić do refleksji moralnej.
Interpretując to stanowisko, można uznać, że chodzi o wychowywanie dzieci w duchu tureckiej tożsamości – a nie kraju, w którym się urodziły i dorastają.
Ekspert: „dzieci wykorzystywane do propagandy”
Krytycznie o sprawie wypowiedział się także politolog Ismail Küpeli z Ruhr-Universität Bochum.
W rozmowie z Hannoversche Allgemeine Zeitung stwierdził, że tego typu działania mają wyraźny charakter polityczny. Jego zdaniem dzieci są w tym przypadku instrumentalizowane i wykorzystywane do propagandy gloryfikującej wojnę.
Dodał również, że przedstawianie śmierci męczeńskiej jako czegoś pożądanego jest szczególnie niepokojące.
Podsumowanie
Nagranie z Garbsen wywołało w Niemczech szeroką debatę na temat granic edukacji historycznej, roli instytucji religijnych oraz wpływu ideologii na najmłodszych. Sprawa budzi emocje, ponieważ dotyczy nie tylko sposobu przedstawiania historii, ale także kwestii integracji i wartości przekazywanych dzieciom wychowującym się w Niemczech.
źródło: jungefreiheit.de


