Więcej

    Niemiecka urzędniczka chce kontrolować AI. Bo algorytm może… kogoś urazić

    W Niemczech trwa dyskusja o regulacji sztucznej inteligencji

    Pełnomocniczka rządu federalnego ds. przeciwdziałania dyskryminacji Ferda Ataman opowiedziała się za wprowadzeniem nowych regulacji dotyczących sztucznej inteligencji i algorytmów. Jej zdaniem obecne przepisy nie zapewniają obywatelom wystarczającej ochrony przed przypadkami dyskryminacji, do których może dochodzić za pośrednictwem systemów komputerowych. Swoje stanowisko przedstawiła podczas konferencji prasowej w Berlinie, gdzie wraz z Evą Andrades, dyrektor zarządzającą Niemieckiego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Dyskryminacji, zaprezentowała raport za 2025 rok.

    Algorytmy coraz częściej podejmują ważne decyzje

    Według Ataman problem staje się coraz bardziej istotny, ponieważ algorytmy i systemy sztucznej inteligencji są wykorzystywane w wielu obszarach życia. Chodzi między innymi o procesy rekrutacyjne, przydzielanie mieszkań czy ocenę klientów przez firmy ubezpieczeniowe. W takich sytuacjach decyzje mające wpływ na życie ludzi mogą być podejmowane częściowo lub całkowicie przez systemy informatyczne. Pełnomocniczka podkreśliła, że osoby korzystające z takich usług powinny być chronione przed ewentualną dyskryminacją wynikającą z działania algorytmów.

    Postulat zmian w ustawie o równym traktowaniu

    Ataman zaapelowała do Bundestagu o uwzględnienie sztucznej inteligencji i algorytmów w planowanej reformie niemieckiej ustawy o równym traktowaniu (Allgemeines Gleichbehandlungsgesetz – AGG). Jej zdaniem w projekcie zmian zabrakło przepisów odnoszących się do nowych technologii, mimo że ich znaczenie stale rośnie. Jak zaznaczyła, jeśli kwestia dyskryminacji przez sztuczną inteligencję nie zostanie wyraźnie ujęta w ustawie, w niemieckim systemie prawnym pozostanie poważna luka ochronna.

    Obywatele powinni wiedzieć, dlaczego algorytm podjął decyzję

    Jednym z najważniejszych postulatów pełnomocniczki jest wprowadzenie ustawowego prawa do uzyskania informacji o sposobie działania algorytmu w konkretnym przypadku. Obecnie osoba, która podejrzewa, że została potraktowana niesprawiedliwie przez system sztucznej inteligencji, nie ma prawa dowiedzieć się, dlaczego podjęto wobec niej określoną decyzję. Ataman chce, aby podobne uprawnienia obowiązywały również na poziomie krajowym. Wskazuje przy tym na przepisy unijnego aktu o sztucznej inteligencji (AI Act), które przewidują określone obowiązki informacyjne. Jej zdaniem dostęp do takich informacji pozwoliłby zarówno obywatelom, jak i organizacjom zajmującym się walką z dyskryminacją lepiej oceniać działanie wykorzystywanych systemów.

    „Szczególnie niebezpieczna luka w ochronie”

    Podczas konferencji prasowej Ferda Ataman podkreśliła, że obecne przepisy nie odpowiadają na pytanie, co dzieje się w sytuacji, gdy źródłem dyskryminacji nie jest człowiek, lecz program komputerowy. Zwróciła uwagę, że niemiecka ustawa o równym traktowaniu nie odnosi się obecnie do takich przypadków. Brakuje również orzecznictwa sądowego, które mogłoby wyznaczyć kierunek interpretacji prawa. Według pełnomocniczki oznacza to istnienie „szczególnie niebezpiecznej luki w ochronie”, która wymaga pilnego usunięcia.

    Krytyka planowanej reformy

    Postulaty dotyczące sztucznej inteligencji są częścią szerszej debaty nad reformą niemieckich przepisów antydyskryminacyjnych. Rząd federalny przygotował projekt zmian w ustawie AGG, jednak zdaniem Ataman proponowane rozwiązania są niewystarczające. Pełnomocniczka oceniła, że projekt nie odpowiada rzeczywistym potrzebom reformy i nie zapewnia skutecznej ochrony osobom doświadczającym dyskryminacji.

    Co przewiduje projekt rządu?

    Jednym z elementów przygotowywanej reformy jest wydłużenie terminu na wniesienie pozwu w sprawach dotyczących dyskryminacji o dwa miesiące. To właśnie ten zapis znalazł się wśród punktów szczególnie krytykowanych przez Ataman. Jej zdaniem zmiany są zbyt ograniczone i nie rozwiązują najważniejszych problemów związanych z ochroną praw obywateli. Według pełnomocniczki jedynie w obszarze ochrony przed molestowaniem seksualnym można mówić o pewnych, choć niewielkich, postępach.

    Rząd „zmarnował szansę”?

    Podsumowując swoje stanowisko, Ferda Ataman stwierdziła, że niemiecki rząd nie wykorzystał okazji do stworzenia skutecznego narzędzia prawnego chroniącego przed dyskryminacją. Jej zdaniem nowe technologie już dziś wpływają na decyzje dotyczące zatrudnienia, mieszkania czy usług finansowych, dlatego przepisy powinny nadążać za tymi zmianami. Debata wokół reformy ustawy o równym traktowaniu prawdopodobnie będzie kontynuowana w najbliższych miesiącach. Jednym z głównych tematów pozostanie pytanie, w jaki sposób państwo powinno kontrolować wykorzystanie sztucznej inteligencji i chronić obywateli przed ewentualnymi nadużyciami związanymi z automatycznym podejmowaniem decyzji.

    źródło: n-tv.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x