Głośny incydent w Sonneberg trafił do sądu
Przed Sądem Rejonowym w Sonneberg w Turyngii rozpoczął się proces 33-letniego obywatela Afganistanu Amuradina O., który w kwietniu miał zaatakować policjantów metalowym prętem. Nagrania z interwencji szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych i wywołały szeroką debatę na temat postępowania wobec agresywnych migrantów w Niemczech. Do zdarzenia doszło 10 kwietnia w centrum miasta. Policjanci zostali wezwani po tym, jak mężczyzna miał zniszczyć witryny drogerii, powodując straty szacowane na około 30 tysięcy euro.
Policjanci ścigani przez uzbrojonego napastnika
Na nagraniach, które trafiły do internetu, widać, jak oskarżony wybija kilka szyb sklepowych, a następnie trzymając w ręku ciężki metalowy pręt, grozi funkcjonariuszom i rusza w ich kierunku. Według prokuratury był to jedynie kulminacyjny moment dłuższej serii przestępstw, których miał dopuścić się mężczyzna. Akt oskarżenia obejmuje między innymi kradzieże sklepowe, naruszenie miru domowego, uszkodzenie mienia, groźby karalne, oszustwa, niebezpieczne uszkodzenie ciała, stawianie oporu funkcjonariuszom oraz czynną napaść na policjantów.
Oskarżony wycofał wcześniejsze przyznanie się do winy
Choć wielu obserwatorów spodziewało się szybkiego zakończenia sprawy, już na początku procesu nastąpił nieoczekiwany zwrot. Amuradin O. wycofał swoje wcześniejsze przyznanie się do winy. Za pośrednictwem tłumacza oświadczył przed sądem: „Nie mogę przyznać się do czynów, których nie popełniłem”. W związku z tym sąd będzie musiał przesłuchać aż 35 świadków. Ich zeznania mają potwierdzić przebieg zdarzeń widocznych na nagraniach oraz wyjaśnić okoliczności poprzedzające i następujące po incydencie.
Wcześniejsze zarzuty i konflikty z policją
Jak wynika z ustaleń śledczych, już przed kwietniowym atakiem mężczyzna miał wielokrotnie popadać w konflikty z prawem. 8 kwietnia, podczas interwencji związanej z kradzieżą w tej samej drogerii, miał zranić policjanta w szyję oraz ugryźć go w nogę. Z kolei 28 lutego, podczas usuwania go z ośrodka dla uchodźców za naruszanie regulaminu, miał lekko zranić funkcjonariusza.
Politycy reagują na sprawę
Starosta powiatu Sonneberg Robert Sesselmann z AfD określił atak na policjantów mianem „zamachu terrorystycznego”. Jednocześnie zaznaczył, że deportacja nie jest możliwa automatycznie, ponieważ wymaga braku ważnego tytułu pobytowego lub cofnięcia prawa pobytu. Do sprawy odniosła się również minister sprawiedliwości Turyngii Beate Meißner z CDU. – Kto szuka w tym kraju ochrony, a jednocześnie dopuszcza się brutalnych przestępstw wobec niewinnych osób, policjantów i porządku publicznego, ten na taką ochronę nie zasługuje – podkreśliła.
Grozi mu deportacja
Według informacji mediów czasowe zezwolenie na pobyt Amuradina O. wygasa we wrześniu. Do tego czasu prawdopodobnie potrwa również proces. Oskarżony pozostaje obecnie w areszcie śledczym. Jeśli zostanie skazany, po odbyciu kary może zostać deportowany z Niemiec.
źródło: bild.de


