22-letni Afgańczyk podejrzany o śmiertelny atak w Trewirze. Rodzice ofiary domagają się konsekwencji
W Trewirze w Nadrenii-Palatynacie doszło do tragicznego ataku nożowego, w którym zginął 22-letni student Marius Dick. Młody mężczyzna został zaatakowany przypadkowo na ulicy przez rówieśnika, który miał wielokrotnie ugodzić go nożem. Teraz rodzice ofiary apelują do polityków o podjęcie działań i mówią: „W Niemczech musi się coś zmienić. Nie czujemy się już bezpiecznie”. Do zdarzenia doszło, gdy Marius wracał do domu po zakupach. Jak wynika z informacji przekazanych przez niemieckie media, na jego drodze miał pojawić się 22-letni Sajad M. pochodzący z Afganistanu. Według ustaleń śledczych mężczyzna zaatakował studenta nożem bez wcześniejszego kontaktu między nimi. Jeden z ciosów miał trafić ofiarę w okolice serca. Obrażenia okazały się zbyt poważne – mimo udzielonej pomocy medycznej Marius Dick zmarł krótko po przewiezieniu do szpitala.
Policja: ofiara była przypadkowa
Według policji Marius był przypadkową ofiarą. Sprawca i poszkodowany nie znali się wcześniej i nie łączyła ich żadna relacja. Podejrzany o atak został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Prokuratura prowadzi przeciwko niemu postępowanie w sprawie podejrzenia zabójstwa. Po tragedii rodzice zmarłego studenta, którzy są zaangażowani w działalność partii CDU, udzielili wywiadu dziennikowi „Bild”. W rozmowie zaapelowali do władz o wyciągnięcie konsekwencji i podjęcie działań mających zwiększyć bezpieczeństwo obywateli.
„W Niemczech musi się coś zmienić. Nie czujemy się już bezpiecznie” – powiedzieli rodzice.
„Mój syn nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy”
Matka zmarłego, 56-letnia Elke Dick, od lat związana z CDU, opowiedziała o swoim synu jako o osobie otwartej i pełnej energii.
„Mój syn był niezwykle otwartym i ekstrawertycznym człowiekiem. Nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy. A teraz straciliśmy go w tak straszny sposób” – powiedziała.
Kobieta podkreśliła, że Marius był studentem historii na Uniwersytecie w Trewirze i znajdował się tuż przed ukończeniem studiów licencjackich. Miał już także dalsze plany edukacyjne – chciał kontynuować naukę na studiach magisterskich w Poczdamie, specjalizując się w historii wojskowości.
Ojciec apeluje do władz: „Ten przypadek musi wstrząsnąć Niemcami”
Ojciec ofiary, 59-letni Thomas Dick, zaapelował do władz federalnych i regionalnych o działania mające chronić obywateli przed podobnymi tragediami.
„Sprawa mojego syna musi teraz wstrząsnąć Niemcami” – powiedział.
Dodał również: „Apeluję do polityków, do naszych władz krajowych i federalnych, aby chronili naszych obywateli przed takimi atakami. Chcę sprawiedliwości dla mojego syna”. Śledztwo w sprawie śmierci 22-letniego studenta nadal trwa. Służby wyjaśniają dokładny przebieg wydarzeń oraz motywy podejrzanego.
źródło: n-tv.de


