Neboa w Niemczech
Więcej
    Neboa w Niemczech

    „Moja chusta zakrywa włosy, a nie mózg”. Muzułmanka z Niemiec odpowiada na uprzedzenia

    „Kiedy przyjechałam do Niemiec, miałam tylko walizkę”

    Podczas Interkulturowego Spotkania Premiera Turyngii głos zabrała 20-letnia Fatima Haydour. Młoda kobieta, która określa siebie jako „głos muzułmańskiej społeczności”, opowiedziała o swoim życiu w Niemczech, doświadczeniach związanych z noszeniem hidżabu oraz znaczeniu wiary, edukacji i integracji. Fatima mieszka wraz z rodziną w Weimarze. W wolnym czasie angażuje się jako wolontariuszka w miejscowym meczecie, gdzie wspiera swoją matkę i pracuje z dziećmi oraz młodzieżą. Jak sama przyznała, jej droga do obecnego życia w Niemczech nie zawsze była łatwa.

    „Kiedy przyjechałam do Niemiec, miałam tylko swoją walizkę, mnóstwo strachu i ciszę w sobie, ponieważ nie znałam ani jednego słowa po niemiecku” – mówiła podczas spotkania.

    Jak tłumaczyła, początki były dla niej szczególnie trudne. Nagle znalazła się w świecie, w którym wszyscy posługiwali się językiem, którego nie rozumiała.

    „Wyobraźcie sobie, że nagle jesteście w świecie, w którym wszyscy mówią językiem, którego nie rozumiecie. Człowiek czuje się niemy i głuchy pośród tłumu” – opowiadała.

    Nikt na nią nie czekał i nie było żadnego „czarodziejskiego zaklęcia”, które mogłoby rozwiązać jej problemy. Każdego dnia musiała krok po kroku uczyć się języka i budować własną niezależność.

    „Od pierwszego dnia noszę chustę”

    Właśnie w okresie tej językowej dezorientacji Fatima podjęła świadomą decyzję o noszeniu hidżabu. Jak wyjaśniła, chciała od początku otwarcie pokazać otoczeniu, kim jest.

    „Chciałam od pierwszego dnia otwarcie spotykać się z ludźmi i bez słów pokazać: ‘Taka właśnie jestem – zupełnie zwyczajna muzułmanka’”.

    Zdawała sobie sprawę, że jej wygląd może wzbudzać pytania. W swoim otoczeniu była często jedyną kobietą noszącą chustę, dlatego spotykała się z ciekawskimi spojrzeniami i – jak określiła – niewidzialną ścianą niepewności. Nawet jeśli ludzie byli wobec niej przyjaźni, wyczuwała pewien dystans.

    „W takich chwilach czasami człowiek czuje, że nie jest postrzegany jako osoba, lecz tylko jako ‘inność’” – powiedziała.

    Jak zaznaczyła, doświadczenia te nauczyły ją cierpliwości oraz aktywnego szukania kontaktu z innymi. W trudnych momentach oparcie daje jej wiara.

    Trzy wartości, które są ważne w jej wierze

    Fatima zwróciła uwagę, że noszenie chusty często prowadzi do nieporozumień. Dlatego podczas swojego wystąpienia wskazała trzy wartości, które jej zdaniem szczególnie kształtują jej wiarę.

    1. Pokój i współczucie

    Pierwszą z nich jest pokój i współczucie. Haydour podkreśliła, że jej wiara uczy ją traktowania każdego człowieka – niezależnie od jego pochodzenia czy religii – z szacunkiem i miłością bliźniego.

    1. Samostanowienie

    Drugą wartością jest samostanowienie. Młoda kobieta podkreśliła, że decyzja o noszeniu hidżabu jest jej osobistym i dobrowolnym wyborem. Według niej chusta jest elementem jej tożsamości oraz godności i nie przeszkadza jej w realizowaniu ambicji edukacyjnych.

    „Moja chusta zakrywa moje włosy, a nie mój mózg” – powiedziała.

    Fatima podkreśliła również, że jest obecnie niemiecką obywatelką. Pracuje jako kasjerka, a w tym roku ma rozpocząć studia w Wyższej Szkole Zawodowej w Erfurcie. Wcześniej, podczas Dobrowolnego Roku Socjalnego, pracowała w domu opieki dla osób starszych. Jak mówiła, możliwość towarzyszenia seniorom była doświadczeniem, które mocno ją ukształtowało.

    1. Edukacja jako wartość

    Trzecią istotną wartością jest dla niej edukacja. Haydour podkreśliła, że zdobywanie wiedzy zajmuje ważne miejsce w islamie. Jej studia oraz chęć wniesienia czegoś do społeczeństwa są – jak zaznaczyła – formą praktykowania wiary.

    „Jestem młoda, jestem muzułmanką, jestem Niemką – i dla mnie nie ma w tym sprzeczności” – mówiła.

    „Różne kultury mogą wzbogacać społeczeństwo”

    Fatima opowiedziała również o dorastaniu w otoczeniu kilku kultur. Jak przyznała, nie zawsze jest to łatwe, ale jednocześnie postrzega to jako dużą szansę. Jej zdaniem różne perspektywy mogą wzbogacać społeczeństwo. Wspominała również o dystansie, który odczuwała po przyjeździe do Niemiec. Jej zdaniem często nie wynikał on z odrzucenia, lecz z niepewności wobec tego, co nieznane. Dlatego – jak podkreśliła – szczególnie ważne jest prowadzenie ze sobą rozmów, wzajemne poznawanie się i przełamywanie barier. Swoje wystąpienie zakończyła słowami podziękowania oraz tradycyjnym muzułmańskim pozdrowieniem „Wassalamu alaikum”.

    Interkulturowe spotkanie w Erfurcie

    Wystąpienie Fatimy Haydour odbyło się podczas Interkulturowego Spotkania Premiera Turyngii w Haus Dacheröden w Erfurcie. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele muzułmańskich, żydowskich i chrześcijańskich wspólnot religijnych. Gospodarzem spotkania był premier Turyngii Mario Voigt. W swoim przemówieniu Voigt podkreślił, że kwestie ważne dla przedstawicieli różnych wspólnot są również ważne dla całego społeczeństwa. Wyraził także zadowolenie z ich obecności w Turyngii i zaangażowania w życie regionu. Premier mówił również o zagrożeniu ze strony ekstremizmu. Jak zaznaczył, ekstremiści dążą do podziału społeczeństwa, ponieważ podzielone społeczeństwo staje się bezbronne. Voigt podkreślił przy tym znaczenie własnej wiary, zaznaczając, że jest chrześcijaninem, a wiara wpływa na jego rozumienie państwa i daje mu siłę.

    Christian Wulff: „Największym zagrożeniem jest utrata człowieczeństwa”

    W wydarzeniu uczestniczył również były prezydent Niemiec Christian Wulff, który wygłosił wystąpienie poświęcone między innymi znaczeniu człowieczeństwa i różnorodności. Wulff wskazał, że największym zagrożeniem jest utrata człowieczeństwa. Podkreślił również, że niemiecka Ustawa Zasadnicza wprost chroni różnorodność. Jego zdaniem coraz częściej w debacie publicznej pozostają jedynie dwa stanowiska: własne oraz „błędne”. Tymczasem społeczeństwo traci swoją tożsamość poprzez wykluczanie kolejnych grup. Były prezydent zwrócił także uwagę na znaczenie tak zwanych „trzecich miejsc” – przestrzeni, w których ludzie mogą spotykać się poza domem i miejscem pracy. W czasach rosnącej polaryzacji potrzebni są, jego zdaniem, ludzie budujący mosty między różnymi grupami oraz silne demokratyczne centrum. Spotkanie w Erfurcie miało więc stać się okazją do rozmowy o współistnieniu różnych wspólnot religijnych, wzajemnym szacunku oraz sposobach przeciwdziałania społecznym podziałom.

    źródło: tlz.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    2 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    2
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x