03.07.2020

15 opuszczonych miejsc w Berlinie, które trzeba zobaczyć!

Opuszczone rezydencje, byłe szpitale i opustoszałe obiekty wojskowe: z biegiem czasu odkrywanie tzw. lost places w Berlinie stało się coraz bardziej popularnym hobby. Urban exploring, czyli odwiedzanie opuszczonych miejsc, już od dłuższego czasu budzi nieodpartą fascynację ludzi. Wchodząc do takich zapomnianych miejsc ma się poczucie wkraczania do innego świata i przebywania w innej czasoprzestrzeni, ponieważ zawsze opowiadają one jakąś historię. Opuszczone miejsca zawdzięczają swój specyficzny urok upływowi czasu, który jednak zarazem sprawia, że często budynki te grożą zawaleniem, dlatego też wejście na ich teren często jest zabronione.

Przed wami zestawienie najbardziej ekscytujących opuszczonych miejsc w Berlinie i okolicach wraz z ich adresem, historią i informacją na temat tego, czy można do nich wejść.

1. Park rozrywki Spreepark Plänterwald

  • Adres: Spreepark, Kiehnwerderallee 1-3, 12437 Berlin

Diabelski młyn skrzypi cicho na wietrze, figury dinozaurów leżą na ziemi w jednym z zakątków parku, łabędzia łódź unosi się nieruchomo na wodzie: dawny park rozrywki Spreepark Plänterwald jest prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych opuszczonych miejsc w Berlinie. Słynny dzięki filmowi i telewizji, stał się z biegiem czasu coraz bardziej popularnym miejscem dla eksploratorów miejskich i hobbystów.

Spreepark ma za sobą długą historię. Jedyny park rozrywki w NRD został otwarty w 1960 r. i miał powierzchnię 29,5 ha. Oprócz rozrywki w postaci licznych karuzel, w ofercie były także koncerty, imprezy taneczne i zabawy dla dzieci. Park odwiedzało rocznie do 1,7 mln osób.

Po zjednoczeniu Niemiec Spreepark przeszedł pod jurysdykcję berlińskiego Senatu, który chciał zachować go jako park rozrywki, wobec czego ogłoszono przetarg publiczny. Spośród siedmiu oferentów ostatecznie wybrano Norberta Witte.

Od 1991 r. park rozrywki był przebudowywany na wzór zachodni, a otwarto go w 1992 r. Park miał do zaoferowania więcej atrakcji niż w czasach NRD, a dodatkowo wprowadzono jedną opłatę ryczałtową za wstęp zamiast pobierania opłat za każdy przejazd.

Jednak po znaczącej modernizacji na początku lat dziewięćdziesiątych, Plänterwald został objęty ochroną krajobrazu, w wyniku czego Spreepark praktycznie z dnia na dzień utracił 8,5 ha powierzchni, łącznie ze wszystkimi miejscami parkingowymi dla gości. Od 1999 r. park borykał się z problemami finansowymi, nastąpił duży spadek liczby odwiedzających, co wynikało między innymi z braku miejsc parkingowych. W 2001 r. Spreepark GmbH & Co. KG musiał ogłosić swoją niewypłacalność.

W 2002 r. park został ostatecznie zamknięty. Pojawiały się co prawda podmioty zainteresowane jego przejęciem, ale stawały one przed tym samym problemem związanym z miejscami parkingowymi, co poprzedni operator, dlatego też w końcu zawsze wycofywały się z inwestycji.

Od tego momentu teren ten leżał odłogiem i coraz więcej budynków groziło zawaleniem. W 2014 r. natomiast został ostatecznie wykupiony przez kraj związkowy Berlin. W tym samym roku w parku wybuchł wielki pożar, który zniszczył również niektóre budynki. Już następnego dnia udało się zatrzymać podpalaczy.

Od 2016 r. terenem parku zarządza spółka Grün Berlin GmbH, która przy udziale obywateli pracuje nad koncepcją przyszłego funkcjonowania tej części miasta. Aby zapewnić bezpieczne użytkowanie parku w przyszłości, w 2018 r. całkowicie usunięto zanieczyszczoną arsenem glebę w pobliżu figur dinozaurów i wymieniono 1.700 m3 ziemi. W przyszłości obszar ten ma stać się parkiem przyrodniczo-kulturowym, w którym mają zostać wykorzystane stare karuzele. Diabelskie koło i kolejka zostaną wyremontowane i ponownie oddane do użytku, pozostałe urządzenia zostaną wykorzystane jako dekoracja lub przebudowane, tak aby np. karuzela z filiżankami zapewniała miejsca siedzące dla gości.

Projekt przewiduje około 100 miejsc parkingowych, tym niemniej ta kwestia jest nadal trudnym problemem do rozwiązania. Decyzja o tym, jak faktycznie będzie wyglądać proces realizacji, zostanie podjęta w 2020 r., po ustaleniu planu zabudowy i dopiero wówczas będzie można rozpocząć przebudowę.

Rozpoczęły się już za to prace budowlane w popularnym niegdyś lokalu „Eierhäuschen”. W budynku ponownie znajdzie się restauracja z zewnętrznym tarasem i ogródkiem piwnym, a także cztery rezydencje dla artystów, w których będą mogli mieszkać i pracować od trzech do sześciu miesięcy.

W przeszłości na terenie parku i wokół niego było bardzo mało zabezpieczeń, jedynie chwiejące się ogrodzenie z siatki drucianej miało  chronić przed intruzami. Obecnie park otacza masywne metalowe ogrodzenie, a strażnicy z psami patrolują teren przez całą dobę.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Berliner Spreepark Plänterwald (@berlinerspreepark) am

Dlatego też chcąc zwiedzić park, najlepiej wziąć udział w jednej z wycieczek z przewodnikiem, które oferowane są od końca marca do początku listopada. Ze względu na bardzo duże zainteresowanie, lepiej z wyprzedzeniem zaopatrzyć się w bilety dostępne w sprzedaży online. Wycieczki z przewodnikiem odbywają się kilka razy dziennie w każdy weekend i w dni świąteczne. Podczas 90-minutowego oprowadzania dowiecie się wszystkiego o historii i przyszłości tego miejsca oraz zwiedzicie niektóre jego zakątki.

  • Cena: bilet normalny: 5 euro, bilet ulgowy (dzieci 6-14 lat): 3 euro

Na zakończenie opowiemy wam jeszcze ciekawą historię związaną z Norbertem Witte. Po upadłości Spreepark GmbH & Co. KG w 2002 r., Witte wyjechał wraz z żoną do Peru. Zabrał ze sobą część urządzeń, gdyż chciał tam założyć nowy park rozrywki. Jednak również w przypadku tego przedsięwzięcia musiał ogłosić niewypłacalność. W 2003 r. chciał więc powrócić do Niemiec. Ponieważ brakowało mu pieniędzy na transport urządzeń, zdecydował się na przemyt narkotyków do Niemiec. Ukrył 167 kilogramów kokainy w karuzeli stylizowanej na latający dywan. Jego plan nie powiódł się jednak. Witte został aresztowany i w 2004 r. skazany na siedem lat więzienia w Niemczech. W maju 2008 r. został przedterminowo zwolniony z więzienia. Największą ofiarą tej akcji jest syn Witte’a, który został aresztowany w Peru i skazany na dwadzieścia lat więzienia za współudział w przestępstwie. Po 13 latach kary odbytej w więzieniu w Peru, w 2016 r. został przewieziony do Niemiec.

2. Natur-Park Südgelände Schöneberg

  • Adres: Prellerweg 47-49, 12157 Berlin

Parkowi w dzielnicy Schöneberg być może brakuje nieco tajemniczości i dreszczyku emocji, ale mimo wszystko jest to jedno z najbardziej imponujących opuszczonych miejsc w Berlinie, które koniecznie trzeba odwiedzić.

Südgelände Schöneberg to jedyne w swoim rodzaju połączenie lost place, sztuki i ochrony przyrody. Pozostałości ery parowozów sprawiają, że jest to miejsce pełne kontrastów.

18-hektarowy park w berlińskiej dzielnicy Schöneberg obejmuje dawną linię kolejową Anhalter i Dresdener Bahn, zachodnią część byłej stacji rozrządowej i lokomotywowni Tempelhof. Na początku lat 30. XX wieku stacja rozrządowa Tempelhof była największą towarową stacją rozrządową w Niemczech, dziennie obsługiwano tu nawet 70 lokomotyw.

Zdjęcia z tamtych czasów pokazują, że na tym terenie nie rosły żadne rośliny. Z upływem czasu Südgelände Schöneberg stał się swego rodzaju dzikim parkiem w sercu miasta. W 1952 r. zamknięto ostatecznie dworzec kolejowy Anhalter Bahnhof, rozebrano główne tory i zamknięto zachodnią część stacji rozrządowej Tempelhof. Od tego momentu przyroda zaczęła odzyskiwać ten teren. W 1981 r. zaprzestano tu wycinki drzew za sprawą ekspertyzy ekologicznej, która wykazała, że Südgelände jest bardzo cennym obszarem przyrodniczym z wieloma rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt.

W 1993 r. definitywnie zrezygnowano z użytkowania lokomotywowni, a dwa lata później kolej oddała 18 ha powierzchni, którą przekształcono w park przyrodniczy. W 1999 r. 3,4 ha parku zostało uznane za rezerwat przyrody.

Park przyrodniczy został dostrzeżony na EXPO 2000, gdzie został zaprezentowany jako „projekt ogólnoświatowy”.

Flora i fauna parku jest unikalna, jeśli chodzi o obszar Berlina i Brandenburgii: osiedliło się tu 30 gatunków ptaków lęgowych, 57 gatunków pająków, 95 gatunków dzikich pszczół, 15 gatunków koników polnych, a także ponad 350 gatunków roślin i 49 gatunków grzybów wielkoowocnikowych, z których niektóre są zagrożone wyginięciem. Podejrzewa się, że dzięki transportowi kolejowemu, pojawiło się tu wiele rzadkich i nietypowych dla tego regionu gatunków flory i fauny.

W celu ochrony przyrody, niektóre ścieżki prowadzą po wyżej położonych metalowych kładkach, które są przymocowane do stalowych rur leżących z kolei na starych szynach. Dzięki temu obszar ten nie jest podzielony na dwie części, woda deszczowa może przenikać do gruntu, a zwierzęta mogą bez przeszkód przechodzić pod ścieżką.

To, że Südgelände Schöneberg rzeczywiście zalicza się do lost places, widać po pozostałościach dawnej infrastruktury kolejowej, która wkomponowana została w nowy projekt parku: stary parowóz, około 50-metrowa stalowa wieża ciśnień, liczne żurawie wodne, słupy oświetleniowe, tory kolejowe i zwrotnice, a także jedna z najstarszych obrotnic kolejowych w Niemczech.

Na terenie znajdują się dwa stare budynki: budynek administracyjny, w którym dziś mieści się kawiarnia na parterze i administracja parku na górnym piętrze, oraz 100-letnia hala o powierzchni 4.000 m².

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Abhishek Kolge (@abhishek_kolge) am

W całym parku można znaleźć dzieła sztuki z różnych dziedzin.

Park można zwiedzać korzystając ze stalowych dzieł sztuki wykonanych przez grupę ODIOUS. Kładki, domki na drzewach i rury umożliwiają ekscytujące poznawanie parku w sposób nie zagrażający przyrodzie.

Latem grupa teatralna Shakespeare Company Berlin regularnie występuje na scenie w pobliżu budynku administracyjnego.

We Włoszech epoki renesansu, giardino segreto był nieco odosobnionym, ale znajdującym się w pobliżu willi tajemnym ogrodem, wydzielonym ogrodzeniem, przeznaczonym do kameralnego wypoczynku właściciela. Dzika przyroda przed murami kontrastowała z regularnie rozmieszczonymi rabatkami, rzeźbami i żywopłotami. Südgelände Schöneberg również miał swój giardino segreto. Jego nowoczesna interpretacja to miejsce pełne stalowych rzeźb, trawników otoczonych stalowymi obrzeżami, żwirowych ścieżek oraz  różanego płotu stalowego.

Przez park wiodą dwie okrężne trasy, mniejsza ma długość jednego kilometra i prowadzi obok pozostałości z czasów linii kolejowej, tj. wieży ciśnień, parowozu i obrotnicy kolejowej. Dłuższą trasą idzie się 2,7 km po lekko podwyższonej ścieżce z kraty stalowej przez obszar ochrony przyrody.

  • Godziny otwarcia: codziennie od 9.00 rano do zmroku
  • Wstęp (kasy samoobsługowe przy wejściach): 1,00 € za osobę (od 14 lat) – automat nie wydaje reszty.

3. Dawna fabryka lodów

  • Adres: Köpenicker Straße 40/41

Kolejne opuszczone miejsce w Berlinie znajduje się bezpośrednio nad Szprewą, w jednej z najbardziej rozchwytywanych lokalizacji miasta. Jest nim jedna z najstarszych zachowanych do dziś fabryk lodów w Niemczech.

W 1893 r. Carl Bolle nabył od handlarzy drewnem posiadłość zlokalizowaną na Köpenicker Straße 40-41 i wybudował na niej fabrykę lodów. Trzy lata później rozpoczął produkcję sztucznego lodu i założył Norddeutsche Eiswerke AG. W 1914 r. fabryka wytwarzała lód w blokach przy użyciu maszyny produkcyjnej. Ponieważ w prywatnych gospodarstwach domowych nie było lodówek, lód dostarczano w blokach o wymiarach około 20 cm × 20 cm i długości do 1,50 m do browarów, pubów, sklepów z owocami itp.

Zakład Norddeutsche Eiswerke AG Carla Bolle o powierzchni 11.000 m² składał się z dwóch placów z budynkami mieszkalnymi i fabrycznymi. W 1945 r. budynek mieszkalny po prawej stronie został zniszczony w czasie nalotu bombowego na Berlin. W tym samym roku firma znalazła się pod zarządem przymusowym, aby ostatecznie w 1952 r. stać się własnością państwa. Produkcja lodów w blokach do 1962 r. została zmniejszona o jedną czwartą. W 1977 r. spółka Norddeutsche Eiswerke AG została przeniesiona do Hamburga, a w 1986 r. rozwiązana. W 1995 r. całkowicie zawieszono działalność fabryki lodów.

Podczas planowanej wówczas rozbiórki wybuchł pożar, który zniszczył boczne skrzydło budynku mieszkalnego i dachy chłodni. Od tego czasu opuszczony i zarośnięty teren stawał się coraz bardziej popularnym lost place w Berlinie.

Pomimo ogólnokrajowych protestów, w 2010 r. rozebrano chłodnie. Nie wiadomo, co stanie się z resztą budynków. Chociaż fabryka lodów jest obiektem zabytkowym, rozważa się jej rozbiórkę. Obecny właściciel planuje w ciągu najbliższych kilku lat stworzyć na tym terenie strefę mieszkaniową, handlową i kulturalną.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Hannah Elizabeth (@hannah.krm) am

Teren jest zabezpieczony ogrodzeniem, dolne piętra są zamurowane, ponieważ fabryka jest obecnie w bardzo złym stanie. Gdybyście chcieli wykonać zdjęcia z zewnątrz, możecie wejść na teren fabryki od strony Bona-Peiser-Weg.

4. Dawna ambasada Iraku

  • Adres: Tschaikowskistraße 51, 13156 Berlin

Zarośnięte, zabrudzone, zdemolowane, splądrowane – to cechy charakterystyczne kolejnego lost place w Berlinie, którym jest była ambasada Iraku w dzielnicy Pankow.

Na biurkach stoją stare maszyny do pisania, leżą papiery i książki w języku arabskim. Segregatory, dokumenty i stare zdjęcia rozrzucone są po pokojach na podłodze lub na półkach. Niegdyś na ścianach wisiały portrety Saddama Husajna, ale w międzyczasie wszystkie zostały zabrane przez turystów i wandali.

Ambasada Iraku funkcjonowała w latach 1974-1991 w budynku z wielkiej płyty z lat 70. w dzielnicy Pankow, tradycyjnej dzielnicy dyplomatycznej NRD. W 1980 r. kilku pracowników irackiej ambasady zostało aresztowanych pod zarzutem ataków na Irakijczyków z opozycji w Berlinie Zachodnim. Później jednak zostali oni uwolnieni z uwagi na dobre stosunki z Irakiem w tamtym czasie.

W 1990 r. dziennikarze gazety „Junge Welt” poinformowali, że w ambasadzie jest przechowywany arsenał broni i materiałów wybuchowych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych NRD potwierdziło znalezienie broni, a ambasada została objęta specjalnym nadzorem.

Podczas wojny w Iraku w 1991 r. rząd niemiecki nakazał całemu personelowi ambasady Iraku bezzwłoczne opuszczenie kraju i od tego czasu budynek stoi pusty. Nowa ambasada iracka znajduje się w dzielnicy Zehlendorf i póki co nie wiadomo, co stanie się ze starą siedzibą.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Samuel Schwarz (@samuelnicos) am

Sytuacja własnościowa jest trudna, ponieważ ziemia należy do Republiki Federalnej Niemiec, ale w księdze wieczystej wpisane jest nieograniczone i nieodpłatne prawo użytkowania tego gruntu przez Republikę Iraku.

W 2003 r. „New York Times” doniósł o opłakanym stanie i plądrowaniu tego miejsca, a wkrótce potem budynek spłonął, prawdopodobnie w wyniku podpalenia.

Teren jest ogrodzony i wstęp na niego jest wzbroniony.

5. Dawna stacja nasłuchowa na wzgórzu Teufelsberg

  • Adres: Teufelsseechaussee 10, 14193 Berlin

Kto nie zna białych kopuł na wzgórzu Teufelsberg? Dawna stacja nasłuchowa aliantów jest jednym z najbardziej ekscytujących lost places w Berlinie.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein von @fotojanetti geteilter Beitrag am

W latach czterdziestych XX wieku na miejscu dzisiejszego wzgórza Teufelsberg znajdował się budynek w stanie surowym. W ramach narodowosocjalistycznego projektu miał tu bowiem powstać gmach akademii wojskowo-technicznej godny przyszłej „stolicy świata”.

Obiekt został wysadzony w powietrze krótko po zakończeniu II wojny światowej, częściowo rozebrany i wykorzystany jako materiał budowlany. Podczas wojny zniszczeniu uległa jedna trzecia budynków Berlina, w wyniku czego w 1945 r. powstała sterta gruzów o wielkości około 100 mln m3. Do 11 grudnia 1972 r., 600 do 800 ciężarówek zrzuciło w sumie ponad 26 mln m3 gruzu, tworząc Teufelsberg.

W latach 60. pojawili się tu alianci, którzy próbowali dowiedzieć się, czy z góry gruzów możliwe będzie szpiegowanie bloku wschodniego. Po tym jak stwierdzili, że działa to bardzo dobrze, najpierw Amerykanie, a potem Brytyjczycy zainstalowali tu różne anteny dla celów szpiegowskich. Wkrótce stało się jasne, że szczyt góry będzie wykorzystywany wyłącznie do podsłuchiwania i działań szpiegowskich.

Z kilku anten satelitarnych nadawane były sygnały radiowe. Celem było zdobycie informacji dotyczących Układu Warszawskiego, władz NRD i armii ZSRR oraz ich żołnierzy. To, co dokładnie zostało podsłuchane, zostanie ujawnione dopiero w 2022 r., kiedy to archiwum USA zostanie upublicznione.

W stacji nasłuchowej pracowało 1.500 osób na trzy zmiany, przy czym Amerykanie i Brytyjczycy pracowali wprawdzie obok siebie, ale nie razem. Ponieważ nie było okien w żadnym pomieszczeniu poza stołówką, wielu pracowników cierpiało z powodu braku światła słonecznego i duchoty. Inwigilacja trwała do końca zimnej wojny, czyli do 1989 r. W 1992 r. Amerykanie opuścili stację i zabrali ze sobą urządzenia elektroniczne.

Od 1999 r. stacja służyła do cywilnej kontroli ruchu lotniczego. Teren został kupiony przez prywatnych inwestorów, ale ich plany zagospodarowania zawiodły i budynek popadł w ruinę. Od 2006 r. teren ten nie jest już gruntem budowlanym, lecz leśnym, co oznacza, że nie mogą tu być prowadzone prace budowlane.

Kradzieże i akty wandalizmu doprowadziły do całkowitego zniszczenia pozostałych obiektów i urządzeń w kolejnych latach. Dopiero w 2010 r. ówczesnemu właścicielowi udało się stworzyć zorganizowaną strukturę z zabezpieczeniami i możliwością udostępnienia terenu dla zwiedzających. Z jego inicjatywy powstała na tym terenie Graffiti-Galerie, największa tego typu galeria w Europie.

Istnieją dwie opcje wycieczek z przewodnikiem po najwyższym lost place w Berlinie. Wycieczka historyczna trwa 90 minut. Podczas spaceru po terenie wzgórza Teufelsberg w towarzystwie ekspertów i świadków tamtych wydarzeń dowiecie się ciekawych faktów na temat poruszającej historii tego miejsca. Drugą możliwością jest spacer bez ekspertów, w ramach którego możecie na własną rękę zwiedzić bezpieczne obszary stacji radarowej.

  • Zwiedzanie z przewodnikiem: 15 euro
  • Samodzielne zwiedzanie: 5 euro

6. Pływalnia miejska Lichtenberg

  • Adres: Atzpodienstraße 6, 10365 Berlin

Kiedyś dzieci uczyły się tu pływać, dziś jest to jedno z opuszczonych miejsce w Berlinie – Stadtbad Lichtenberg.

Niewiele wiadomo na temat czasu, gdy powstawał basen, gdyż duża część dokumentów z archiwum miejskiego okręgu Lichtenberg zostało zniszczonych podczas nalotów bombowych w 1945 r. Prace ruszyły w 1919 r., a w 1928 r. otwarto miejską łaźnię publiczną, będącą najnowocześniejszym obiektem tego typu w Berlinie. W budynku o powierzchni prawie 2.200 m² można było skorzystać z kąpieli leczniczych, strefy saun, gdzie znajdowały się pomieszczenia wypełnione ciepłym i gorącym powietrzem, kabiny do masażu oraz pomieszczenie z natryskami i nieckami z zimną wodą. Do dyspozycji gości była również sala gimnastyczna oraz pomieszczenia do zabiegów fizjoterapeutycznych, a także taras słoneczny i winda.

Na początku miejski basen miał służyć potrzebom mieszkańców, ponieważ wiele gospodarstw domowych nie posiadało wanien. Możliwość pływania i uprawiania tam sportu nie była więc głównym celem jego powstania. Wkrótce jednak zaczął on być wykorzystywany przez kluby pływackie do treningu oraz przez rodziny jako cel wycieczek.

W czasie II wojny światowej budynek został uszkodzony od strony północno-zachodniej, po 1945 r. przez pewien czas stał pusty. Od 1948 r. w pływalni Lichtenberg przez wiele lat odbywały się obowiązkowe w NRD lekcje pływania.

Kiedy zaczęły powstawać nowe baseny, pływalnia miejska Lichtenberg stopniowo traciła na znaczeniu w tym rejonie. W 1988 r. duża hala musiała zostać zamknięta z powodu wad konstrukcyjnych, a w 1991 r. zamknięto cały basen ze względu na awarię, która uniemożliwiła jego dalsze funkcjonowanie. Od tego czasu budynek stoi pusty, jedynie mała hala była w międzyczasie wykorzystywana jako magazyn.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Stadtbad Lichtenberg (@stadtbadlichtenberg) am

Z czasem budowla stała się obiektem zabytkowym, a w 2001 r. pływalnia została przekazana krajowi związkowemu Berlin. Ale pomimo tego, że od tamtej pory upłynęły niemal dwie dekady, nadal nie ma pomysłu na zagospodarowanie tego obiektu, który coraz bardziej niszczeje.

Wejście do budynku jest zabronione, okna dolnych pięter są zabite deskami.

7. Dawny Instytut Anatomii FU Berlin

  • Adres: Königin-Luise-Straße 15, 14195 Berlin

W samym środku spokojnej dzielnicy Dahlem, w otoczeniu willi i budynków uniwersyteckich, stoi dawny Instytut Anatomii Wolnego Uniwersytetu Berlin (Freie Universität Berlin).

Podczas gdy sale wykładowe, laboratoria i biura na górnych piętrach budynku odbiera się przede wszystkim jako świadectwa zniszczenia i zaniedbania, w piwnicy odczuwa się swego rodzaju niepokój, gdy przechodzi się obok kostnic i stołów do sekcji zwłok.

Budynek został wzniesiony w 1929 r. Kiedy w 1949 r. rozpoczęto budowę nowego budynku FU Berlin w sektorze amerykańskim, zaczął funkcjonować jako Instytut Anatomii.

W 2003 r. instytuty medyczne Wolnego Uniwersytetu i Uniwersytetu Humboldtów połączyły się, tworząc „Charité – Universitätsmedizin in Berlin”. W wyniku tej fuzji, w 2005 r. budynek instytutu został zamknięty.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Markus Marschhäuser (@markusm_photo) am

W 2008 r. teren ten zakupiła sieć marketów Aldi, chcąc otworzyć tu centrum handlowe z dużym sklepem dyskontowym. Nie otrzymała jednak pozwolenia na budowę. Od tego czasu budynek rozpada się i staje się coraz bardziej popularnym lost place w Berlinie, ponieważ nie ma tu prawie żadnych zabezpieczeń.

Pomimo upływu ponad dziesięciu lat nadal nie ma pomysłu na to, jak będzie wyglądać przyszłość dawnego Instytutu Anatomii. Władze miasta chcą, aby w tym miejscu powstały  mieszkania własnościowe. Trwają negocjacje ze spółką Aldi.

8. Dawny szpital dla dzieci i niemowląt w dzielnicy Weißensee

  • Adres: Hansastraße 150, 13088 Berlin

Niegdyś był dumą dzielnicy Pankow, z upływem czasu szpital dla dzieci i niemowląt w dzielnicy Weißensee stał się jednym z najczęściej odwiedzanych lost places w Berlinie.

Na początku XX w. wzrosła śmiertelność niemowląt i dzieci. Aby temu przeciwdziałać, postanowiono wybudować szpital dla najmłodszych mieszkańców miasta. Został on otwarty w 1901 r. jako pierwszy miejski szpital dla niemowląt i dzieci w Prusach i jedna z najnowocześniejszych placówek medycznych w kraju. Na początku można tu było przyjąć do 40 niemowląt i małych dzieci, stopniowo zwiększono liczbę łóżek do 100. Mieścił się tu oddział chirurgii, laryngologii i chorób skóry.

Na terenie o powierzchni 28.000 m² znajdowały się rozległe budynki gospodarcze, własna elektrownia, a nawet obora. Trzymano w niej 36 krów, dzięki którym zapewnione było mleko dla dzieci. Wybudowano również salę wykładową dla kształcących się pielęgniarek, w której organizowano także publiczne wykłady na temat opieki nad niemowlętami.

Ze względu na koszty i zmniejszającą się liczbę ludności szpital został zamknięty w 1997 r. W 2005 r. budynek, który już wtedy był mocno zniszczony, został sprzedany rosyjskiej firmie. Ponieważ nie wydano jej pozwolenia na wyburzenie zabytkowego obiektu, przez lata nic tu się nie działo. Kraj związkowy Berlin podjął próbę wykupu gruntu i po trwającym kilka lat postępowaniu sądowym udało mu się to w 2018 r.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Liad Barkan (@liadbarkan) am

Dawny szpital wciąż niszczeje. Podłogi na pierwszym i drugim piętrze są w dużej mierze zawalone, wszędzie leży gruz, przez otwarty dach przenika wilgoć, a wejście na teren jest zabronione.

9. Siemensbahn

Następnym opuszczonym miejscem w Berlinie jest Siemensbahn w północnej części miasta.

W latach dwudziestych XX wieku firma Siemens & Halske przeniosła swój główny zakład na przedmieścia Berlina, gdzie było dużo miejsca, ale brakowało połączenia z istniejącą szybką koleją miejską S-Bahn. Aby pracownicy pomimo tego mogli szybko i łatwo dostać się do pracy, Siemens zbudował częściowo na własny koszt 4,5-kilometrową linię między stacjami kolejowymi Jungfernheide i Gartenfeld. Siemens był odpowiedzialny za budowę trasy, wyposażenie stacji i przygotowanie terenu, niemieckie koleje państwowe (Reichsbahn) miały za zadanie jedynie zapewnić funkcjonowanie linii. Budowa rozpoczęła się w 1927 r. i została zakończona dwa lata później. Pociągi były napędzane elektrycznie i codziennie korzystało z nich 17.000 pracowników firmy Siemens, przy czym niektóre pociągi kursowały co 2 minuty.

Po drugiej wojnie światowej Siemens przeniósł swoją siedzibę do Monachium, wskutek czego linia ta stała się jednym z najmniej wykorzystywanych połączeń w sieci kolejowej. Po strajku kolei państwowych w 1980 r. została ostatecznie zamknięta we wrześniu tego samego roku.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein von @lostplacedeutschland2020 geteilter Beitrag am

Siemens zapowiedział, że zainwestuje do 600 milionów euro w swoją dawną siedzibę i wybuduje kampus na potrzeby badań, produkcji i mieszkalnictwa, ale tylko pod warunkiem zapewnienia dobrych połączeń. Dlatego planuje się reaktywację linii do 2025 r.

10. Blub – Berliner Luft- und Badeparadies

  • Adres: Buschkrugallee 64, 12359 Berlin

Berliner Luft- und Badeparadies, w skrócie Blub, również należy do grona opuszczonych miejsc w Berlinie. Obiekt został otwarty 14 lutego 1985 r. i był sponsorem Hertha BSC w sezonie 1985/1986.

Aquapark był otwarty codziennie od godziny 10.00 do 23.00 i początkowo gościł 600.000 osób rocznie. Do 2001 r. liczba odwiedzających spadła do 330.000 rocznie, do czego przyczyniła się rosnąca liczba skarg na miejsca niebezpieczne i niedostateczną higienę. Od 1999 r. wielokrotnie zamykano niektóre części basenu, w 2002 r. przez jakiś czas nie działała nawet kuchnia, pojawiły się szczury.

W grudniu 2002 r. urząd ds. zdrowia publicznego zamknął basen z powodu problemów ze szczurami i ptasimi odchodami oraz z uwagi na złe warunki higieniczne. W 2003 r. firma musiała złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Poszukiwanie nowego inwestora zakończyło się niepowodzeniem, w związku z czym w 2005 r. trzeba było zamknąć działalność. Strefa saun funkcjonowała do 2012 r., ale ostatecznie również musiała zostać zamknięta.

W 2012 r. znaleziono inwestora, który chciał wybudować na tym terenie mieszkania. Rozbiórka miała rozpocząć się w 2015 r., a projekt budowlany miał być gotowy w 2020 r. Rok później na terenie aquaparku wybuchł pierwszy duży pożar, przy gaszeniu którego straż pożarna stwierdziła, że nie ma tu już zapewnionego zaopatrzenia w wodę z hydrantów. W kolejnych latach coraz częściej dochodziło do mniejszych pożarów, aż w 2016 r. wybuchł duży pożar, w wyniku którego główny budynek został prawie całkowicie zniszczony.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Mathias Pfeiffer (@m4t2en) am

Udało się go ugasić dopiero po kilku godzinach, ale śledczy nie byli w stanie znaleźć przyczyny pożaru. Od tego czasu obiekt grozi zawaleniem. Dlatego też przebywając na tym terenie należy zachować szczególną ostrożność.

Podobno pierwotny plan dalszego użytkowania terenu jest nadal aktualny, ale od 2015 r. nic się w tej kwestii nie zmieniło.

11. Parowozownia Pankow

Kolejnym ekscytującym lost place w Berlinie jest parowozownia w dzielnicy Pankow.

Parowozownia została wzniesiona w 1893 r. i jest ostatnim tego typu obiektem wybudowanym w Niemczech. Ma 24 tory, a w środku znajduje się obrotnica kolejowa. Ze względu na to, że parowozownia jest całkowicie zadaszona, obrotnica jest chroniona przed złą pogodą.

Wskutek produkcji dłuższych lokomotyw, stopniowo rezygnowano z użytkowania okrągłych parowozowni, ponieważ trudno było je powiększyć. Parowozownia Pankow została ostatecznie zamknięta w 1997 r. W Niemczech pozostały jeszcze tylko dwie okrągłe parowozownie: w dzielnicy Pankow i Rummelsburg.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Lost Places (@lost_places_brandenburg) am

Ponieważ budynek jest obiektem zabytkowym, nie można go zburzyć. Jest on jednak już mocno zniszczony i znajduje się w stanie krytycznym. Na tutejszym terenie planuje się budowę „Pankower Tor”. Mają tu powstać między innymi mieszkania, obiekty handlowe i szkoła, ale w związku ze zniszczeniem budynków realizacja projektu wciąż się opóźnia.

12. Zakłady chemiczne Coswig, oddział w Rüdersdorf (Chemiewerk Coswig, Betriebsteil Rüdersdorf)

  • Adres: Gutenbergstraße, 15562 Rüdersdorf bei Berlin

Początki zakładów chemicznych VEB Chemiewerk Coswig sięgają roku 1900, kiedy to firma C.O. Wegener wybudowała w tym miejscu cementownię. Do 1937 r. w zakładach tych produkowano cement przy użyciu najnowocześniejszego pieca obrotowego. W czasie II wojny światowej produkcję przestawiono na boksyt syntetyczny.

Po zakończeniu wojny Sowieci całkowicie zdemontowali urządzenia w zakładzie, pozostawiając jedynie piec obrotowy i puste hale. W 1950 r. pod nazwą „VEB Glühphosphatwerk Rüdersdorf” produkowano w tym zakładzie fosforan paszowy, który miał najwyższą klasę jakości i dzięki temu był również lukratywnym towarem eksportowym przeznaczonym do sprzedaży na Zachodzie.

W ramach planu siedmioletniego, dzięki nowym budynkom i rozbudowie istniejących pomieszczeń, teren ten został przekształcony w duży zakład chemiczny. Od połowy 1961 r. zakład był w stanie dostarczyć 200.000 ton kwasu siarkowego i cementu rocznie. Jednak po zjednoczeniu Niemiec sprzedaż spadła, co doprowadziło do zamknięcia zakładu w 1999 r.

Do dnia dzisiejszego nie ma jeszcze planów, w jaki sposób można by wykorzystać ten teren do nowych celów. Od 2000 r. miejsce było wykorzystywane do kilku produkcji muzycznych i filmowych. Rammstein nakręcił w opuszczonych ruinach scenę lądowania na Księżycu, tu zrobiono również część zdjęć do filmu „Obrońcy skarbów” („The Monuments Men”).

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Mirna (@mirnacampanella) am

W międzyczasie rozpoczęto prace wyburzeniowe, które wielokrotnie były wstrzymywane ze względu na żelbet, który w niektórych miejscach miał grubość jednego metra oraz na ogromne skażenie gruntu.

Wejście na teren jest zabronione, ale nie ma tu żadnych specjalnych zabezpieczeń.

13. Dawne sanatorium Beelitz Heilstätten

To opuszczone miejsce w pobliżu Berlina jest jednym z najbardziej znanych w tej okolicy. Beelitz Heilstätten to zespół 60 budynków postawionych na terenie o łącznej powierzchni 200 ha, objętych ustawą o ochronie zabytków.

Sanatorium w Beelitz przeznaczone było dla pacjentów chorych na gruźlicę i stanowiło jeden z największych kompleksów szpitalnych w okolicy. Budowa podzielona była na trzy etapy i trwała od 1898 do 1930 r. Kompleks dysponował 1.200 łóżkami, własnymi umywalniami, łaźnią, był tam też kościół.

W czasie I i II wojny światowej obiekt służył jako szpital wojskowy i sanatorium dla chorych i rannych żołnierzy; w latach 1914-1918 przebywało tu około 17.500 rekonwalescentów, w tym w 1916 r. również starszy szeregowy Adolf Hitler.

W 1942 r. wybudowano na tym terenie szpital dla Poczdamu, który w latach 1945-1988 był wykorzystywany jako specjalistyczna klinika leczenia chorób płuc i gruźlicy dla ludności cywilnej.

Po zakończeniu II wojny światowej sanatorium zostało przejęte przez Armię Czerwoną i tym samym do 1994 r. był tu największy szpital wojskowy Armii Radzieckiej za granicą. W międzyczasie niektóre budynki zostały odnowione i uzupełnione o nowe pomieszczenia. Później powstała tu klinika rehabilitacji neurologicznej, specjalistyczny szpital leczenia choroby Parkinsona i klinika rehabilitacyjna dla dzieci, która została jednak zamknięta pod koniec 2019 r. ze względu na zbyt wysokie czynsze. Część terenu w pobliżu dworca została zabudowana domami jednorodzinnymi.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Anja 🐢 (@oo_reise_drops_oo) am

W 2015 r. na terenie dawnej kliniki dla kobiet cierpiących na choroby płuc otwarto pierwszą w Brandenburgii ścieżkę w koronach drzew. Ma długość 320 metrów, wysokość do 23 metrów i przecina zarośnięte drzewami ruiny budynku B IV zwanego „domkiem alpejskim”, który spłonął w 1945 r.

14. Wioska Olimpijska z 1936 r.

W wiosce olimpijskiej z 1936 r., która została zbudowana w latach 1934-1936, w czasie igrzysk olimpijskich mieszkało około 3.600 sportowców płci męskiej z trenerami i personelem. Naziści nazywali ją „wioską pokoju”, ale została zaprojektowana w taki sposób, aby po igrzyskach można ją było przekształcić w koszary.

Każdy dom otrzymał nazwę pochodzącą od jednego z niemieckich miast, układ budynków miał odpowiadać miastom na mapie Niemiec. Stołówka zwana „domem narodów” składała się z 38 pomieszczeń, z których każde przeznaczone było dla przedstawicieli jednej narodowości jako miejsce spożywania posiłków i spotkań towarzyskich.

Wioska olimpijska miała być miejscem ciszy i spokoju, oferującym sportowcom zakwaterowanie, wyżywienie, zaplecze treningowe i program rozrywkowy. Teren był jednak pod całodobowym nadzorem gestapo, korespondencja sportowców była objęta całkowitą cenzurą.

Najbardziej utytułowanym zawodnikiem tych igrzysk olimpijskich był lekkoatleta z USA Jesse Owens, który zdobył cztery złote medale. Pokój, w którym spał Owens został przygotowany przez Fundację DKB i można go obejrzeć podczas zwiedzania z przewodnikiem.

Po igrzyskach olimpijskich na tym terenie mieściła się szkoła piechoty i szkolny pułk piechoty, a w jadalni znajdował się szpital wojskowy.

Po zakończeniu II wojny światowej armia radziecka przeniosła się na te tereny i korzystała z nich aż do wycofania się wojsk w 1992 r. Do dziś można tu obejrzeć dość dobrze zachowane ruiny wioski olimpijskiej, które są wpisane na listę zabytków.

Ale wkrótce lost place, o którym mowa, nie będzie już takim opuszczonym miejscem jak obecnie. Część budynków zostanie przekształcona w mieszkania, powstanie dwadzieścia nowych bloków, w których zamieszka do 3.000 osób. Zabytkowy charakter ma zostać zachowany, ale wioska prawdopodobnie straci swój niepowtarzalny urok, który czyni ją tak ekscytującym miejscem dla eksploratorów miejskich.

Wioskę olimpijską można zwiedzać tylko w ramach specjalnych wycieczek z przewodnikiem, nie ma żadnych stałych godzin otwarcia.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein von @lindaberlin geteilter Beitrag am

15. Dawne sanatorium nad jeziorem Grabowsee (Heilstätte Grabowsee)

  • Adres: Malzer Weg, 16515 Oranienburg

Być może nie tak znane jak to w Beelitz, niemniej jednak sanatorium nad jeziorem Grabowsee jest jednym z opuszczonych miejsc w pobliżu Berlina, które warto odwiedzić.

Dawne sanatorium przeznaczone dla pacjentów z chorobami płuc zostało założone w 1896 r. przez niemiecki Czerwony Krzyż i było pierwszym sanatorium gruźlicy i chorób płuc w północnych Niemczech.

W 1900 r. sanatorium dysponowało już 200 łóżkami, w czasie I wojny światowej służyło jako szpital Czerwonego Krzyża, w którym leczono żołnierzy cierpiących na choroby płuc. Do 1918 r. przebywali tu również jeńcy wojenni. Od 1926 r. obiekt rozbudowano, dzięki czemu do 1930 r. liczba łóżek podwoiła się do 420.

Po II wojnie światowej w latach 1945-1995 Heilstätte Grabowsee było wykorzystywane jako radziecki szpital wojskowy.

Od 2005 r. teren ten jest użytkowany przez organizację Kids Globe e. V., która chce go przekształcić w Międzynarodową Akademię Kids Globe. Celem stowarzyszenia jest lepsze przygotowanie dzieci do życia, przekazywanie raczej wiedzy praktycznej, aniżeli teoretycznej.

W 2017 r. na terenie zakładu nakręcono niemiecki horror „Heilstätten”, co przyczyniło się do wzrostu liczby odwiedzających to miejsce.

Od 2019 r. organizowane są wycieczki z przewodnikiem po terenie, a także po zabudowaniach.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Lost Places 🔦 📸 (@purple.nic) am

  • Wszelkie treści publikowane na stronie są chronione zgodnie z przepisami niemieckiego prawa autorskiego, Urheberrechtsgesetz (§ 52 ff UrhG).

Praca w Niemczech

Praca w Niemczech

Obserwuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Co o tym myślisz? Skomentuj!x
()
x