Jako nastolatek uciekł z Syrii. Dziś prowadzi własny warsztat
Na początku był tylko marzeniem. Marzeniem o pracy przy samochodach i stworzeniu własnego warsztatu. Dziś 25-letni Khaled jest właścicielem firmy zajmującej się naprawą samochodów w Waldkappel, a jego historia pokazuje, jak wiele można osiągnąć mimo wyjątkowo trudnego startu.
„Już jako dziecko rozkładałem samochodziki na części i montowałem w nich silniki elektryczne” – mówi z uśmiechem.
Ponad dziesięć lat temu jego życie wyglądało jednak zupełnie inaczej. Jako 15-latek musiał wraz z rodziną uciekać z Syrii, gdzie w 2011 roku wybuchła wojna domowa.
Ucieczka z Syrii i niebezpieczna przeprawa przez morze
Khaled wraz z rodziną najpierw trafił do Turcji. Spędzili tam dwa lata. Później rodzina musiała się rozdzielić.
„To była niebezpieczna droga. Dlatego moja mama i moi bracia zostali w Turcji. Mój ojciec, moi pozostali bracia i ja opuściliśmy ten kraj” – wspomina.
Khaled wraz z bliskimi dotarł do Grecji na pontonie.
„Płynęliśmy przez wiele godzin. Na łodzi było ponad 30 osób, chociaż była przeznaczona właściwie dla 14. Wszędzie było ciemno. Powiedziano nam tylko, żeby płynąć w kierunku światła” – opowiada.
Po dotarciu na miejsce wszyscy otrzymali pomoc i zostali umieszczeni w hali. Ostatecznie rodzina trafiła do Niemiec – najpierw do Gießen, a nieco później do Eschwege.
„Do tego momentu była to bardzo długa droga. Dużo chodziliśmy. Pamiętam małe dzieci, matki, które płakały. To są złe wspomnienia” – mówi Khaled.
Nauka niemieckiego była dla niego przyjemnością
Mimo traumatycznych doświadczeń młody Syryjczyk szybko zdecydował, że chce naprawdę rozpocząć życie w Niemczech. Khaled rozpoczął naukę w dziewiątej klasie i zaczął intensywnie uczyć się języka niemieckiego.
„Kiedy ludzie coś mi opowiadali, zapisywałem to, a następnie tłumaczyłem za pomocą telefonu na arabski. W ten sposób stopniowo coraz lepiej rozumiałem język. Oczywiście musiałem uczyć się również po szkole. Ale sprawiało mi to przyjemność” – wspomina.
Udało mu się zdobyć kwalifikowane świadectwo ukończenia szkoły głównej (qualifizierter Hauptschulabschluss). Następnie postanowił zrobić kolejny krok w kierunku realizacji swojego dziecięcego marzenia. Rozpoczął Ausbildung na mechanika samochodowego, czyli kształcenie zawodowe w kierunku mechatronika samochodowego. Początkowa radość szybko jednak minęła. Jak sam twierdzi, podczas nauki zawodu wielokrotnie doświadczał rasizmu w miejscu pracy. W rezultacie zmienił zakład, jednak ostatecznie przerwał Ausbildung.
Nie zrezygnował z marzenia
Przez pewien czas wydawało się, że jego marzenie o pracy jako mechanik samochodowy znacznie się oddaliło. Khaled pracował między innymi jako dostawca oraz w piekarni. Nie zamierzał jednak całkowicie rezygnować z celu, który postawił sobie jeszcze jako dziecko.
„Ale bardzo chciałem mieć ukończone wykształcenie zawodowe” – mówi.
Przypadkowo nawiązał rozmowę z mistrzem mechaniki samochodowej. Spotkanie okazało się przełomowe i doprowadziło do podpisania nowej umowy o naukę zawodu. Tym razem Khaled doprowadził sprawę do końca. W 2024 roku pomyślnie ukończył Ausbildung. Ale na tym nie poprzestał. 25-latek postanowił zdobyć tytuł Kfz-Meister, czyli kwalifikację mistrzowską w branży motoryzacyjnej. I również ten cel udało mu się osiągnąć.
Kolejny krok: własny warsztat
Po zdobyciu kwalifikacji przyszedł czas na realizację kolejnego marzenia – rozpoczęcie działalności na własny rachunek. Khaled przez długi czas szukał odpowiedniego miejsca.
„Wszędzie szukałem odpowiednich pomieszczeń, pytałem ludzi. W ten sposób znalazłem miejsce w Waldkappel” – opowiada.
Jego firma rozwija się jednak na tyle dobrze, że 25-latek postanowił zrobić kolejny krok. Wraz z dwoma uczniami oraz jednym wykwalifikowanym pracownikiem przenosi warsztat do Bischhausen. Nowa siedziba znajduje się przy drodze krajowej, a warsztat rozpocznie tam działalność od 1 października. Historia Khaleda pokazuje, że czasami marzenia rzeczywiście się spełniają.
„Czuję, że tutaj znalazłem swoje miejsce. Mogłem się rozwijać i cały czas robiłem swoje” – mówi.
Do pełni szczęścia brakuje mu jeszcze niemieckiego paszportu
Mimo zawodowych sukcesów Khaled wciąż czeka na ważny krok w swoim życiu – niemieckie obywatelstwo. Wniosek o naturalizację złożył, jak sam mówi, już wiele lat temu. Procedura jednak nadal się przeciąga. Na opóźnienia miały wpływać między innymi różnego rodzaju niejasności oraz rozpoczęcie działalności gospodarczej. W rezultacie jego wniosek o naturalizację wciąż czeka na rozpatrzenie. 25-latek pozostaje jednak optymistą. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na niemiecki paszport nie powinien już długo czekać. Od nastolatka uciekającego z ogarniętej wojną Syrii do wykwalifikowanego mistrza mechaniki samochodowej i właściciela rozwijającego się warsztatu – droga Khaleda była długa i pełna przeszkód. Mimo trudnych doświadczeń nie zrezygnował jednak ze swoich planów. Dziś nie tylko pracuje w zawodzie, o którym marzył jako dziecko, ale również daje pracę i możliwość zdobycia zawodu kolejnym osobom.
źródło: hna.de




